Tomasz, zwany Toto, ma od dzieciństwa głębokie przekonanie, że w szpitalu, zaraz po urodzeniu, został zamieniony przez nieuważne pielęgniarki z dzieckiem sąsiadów, Alfredem. Już jako siedemdziesięcioletni staruszek nagle zdaje sobie sprawę, że jego życie minęło bez sensu i bez celu, ale także bez treści. Wniosek Toto wyciąga prosty: jego prawdziwe życie ukradł mu Alfred. marcoduch
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe