Przez wiele lat cesarzowa i książę Wan, jej przyrodni syn, żyli w niemoralnym związku. Książę czując się jak w pułapce, rozmyśla o ucieczce z pałacu z potajemną ukochaną Chan, córką nadwornego lekarza. W tym czasie książę Jai, syn cesarzowej, coraz bardziej obawia się o zdrowie matki. W przeddzień chińskiego święta Chong Yang wraca niespodziewanie cesarz z synem. opis dystrybutora
Dobry film nie jest zły – Fabuła wcale nie jest tak nieciekawa jak niektórzy uważają, choć dość specyficzna dla tego rodzaju kina. Intrygi, pojedynki, samuraje. Piękne scenerie i sceny walki, wybierając się do kina na ten film, nie uważam spędzonego na nim czasu za stracony.
TAKI SOBIE 6/10 – W sumie to nie przepadam za tego typu filmami, więc może nie jestem obiektywna, ale film treściowo przeciętny, chociaż trzeba przyznać zrobiony z niezłym rozmachem (kostiumy, muzyka, pałac – i za to plusy). Da się obejrzeć, aczkolwiek jak dla mnie to porywający nie jest.
A tak w ogóle czy osoba, która pisała opis filmu oglądała go??? Coś mi się wydaje, że nie bardzo;)
Pozostałe
Wiele smaczków czais się w szczegółach – Film wizualnie rewelacyjny. Zapierające dech w piersiach scenografie (szklany pałac), piękne kostiumy, nastrojowa muzyka. Pod tym wszystkim znajdują się jednak smaczki, które czasami niestety są ukryte dla mniej uważnego widza. Dla mnie "Cesarzowa" to przede wszystkim studium kultu jednostki, totalitaryzmu i cierpienia dla dobra innych.
Po prostu piękny film.