Billy Hope ciężką pracą osiągnął wszystko, czego można oczekiwać od życia. Ma piękną i kochającą żonę (Rachel McAdams (I)), uroczą córkę i wielkie osiągnięcia na ringu. Choć wydaje się to niemożliwe, w ciągu jednego dnia traci wszystko. Billy sięga dna, a jedynym sposobem, by się od niego odbić, jest rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Wsparcie znajduje na sali treningowej prowadzonej przez emerytowanego pięściarza i trenera najtwardszych bokserów amatorów (zdobywca Oscara Forest Whitaker). Dzięki jego wsparciu, Billy rozpoczyna największą walkę swojego życia, która ma przynieść mu odkupienie i zwrócić zaufanie bliskich. Najważniejsze stracie odbędzie się jednak poza ringiem. opis dystrybutora
Całkiem dobry – Wreszcie trochę czasu było aby się zapoznać. Pomimo później pory dałem radę chodź lekko nie było, bo ów początek jakoś mnie nie zachwycił. Dopiero późniejsze sceny rozbudziły mnie na dobre. W zasadzie klasyczna historia, nic nowego się nie pojawia plus dodatkowe elementy jak rodzina , dziecko. Ale to dobrze bo urozmaiciło to fabułę.
Lubię grę Witakera bo zawsze czuć jego obecność na ekranie. Gyllenhaal dobrze odgrywa rolę boksera motoryczni dał z siebie 100%, ale aktorsko wypadł według mnie trochę blado.
Niemniej jednak pozycja godna uwagi i na pewno warta poświęcenia swojego czasu. 7.5/10
Przeciętny – Film natrętnie powstał na schematach kina bokserskiego. Jest upadły wielki bokser, który podnosi się z niebytu, a pomaga mu trener, który od lat w tym niebycie tkwi. Scenariusz nawet nie próbował nic nowego w temacie zaproponować, czy być świeżo opowiedziany.
Pozostałe
Już dawno nie oglądałam takiego filmu, który po prostu chłonęłam bez myślenia o tym, jak ktoś zagrał, czy za dużo dramy, ckliwych scenek itp. + Gus z The Strain