W spirali 2015

Wycieczka za miasto, która ma mieć charakter oczyszczający dla poturbowanej przez małżeńskie kłopoty pary (w tych rolach Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski), zamienia się w niebezpieczną grę charakterów, gdy na pokład samochodu zabierają ekscentrycznego podróżnika.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 17 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Katarzyna Warnke
jako Agnes
Piotr Stramowski
jako Krzysztof
Tamir Halperin
jako Tamir
Grzegorz Młudzik
jako Witek
Olga Bołądź
jako Joanna
Karolina Porcari
jako Karolina
Nikodem Kasprowicz
jako Wojtek
Natalia Lasota
jako Madzia
Mariusz Sojak
jako Mężczyzna z ciężarówki
Agnieszka Bryk
jako Kobieta ze zdjęć

Fabuła

Wycieczka za miasto, która ma mieć charakter oczyszczający dla poturbowanej przez małżeńskie kłopoty pary (w tych rolach Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski), zamienia się w niebezpieczną grę charakterów, gdy na pokład samochodu zabierają ekscentrycznego podróżnika. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2016-06-17 (kino), 2015-09-14 (świat), 2017-02-09 (dvd)
Wytwórnia
Chroma Pro
Miasto Aniołów (koprodukcja)
Oversee Production (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Into the Spirale (tytuł międzynarodowy)
She (tytuł niezdefiniowany)
Czas trwania
70 minut
Budżet
3 500 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 4 wiadomości

Recenzje

Choć artystyczna esencja W spirali wybrzmiewa z prawie każdej sekwencji filmu, nie niesie za sobą siły oczekiwanej od dekonstrukcyjnej anarchii formy. 5
  • 2017-03-06
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Najnowsza produkcja Konrada Aksinowicza to artystyczna wariacja nad utartą, statyczną formą realizacji filmu. Reżyser-buntownik, filmowiec i muzyk, a ponad wszystko nonkonformista burzy oklepane zasady narracji, dekonspiruje narzucone standardy i znane triki prezentacji fabuły. Na piedestał wynosi wymowę, a nie wypowiedź; nakręca tytułową spiralę, pozwalając wplątać się widzom w dyskursywne kłącze, jakie wyrasta na gruncie niechronologicznej historii. Niestety, momentami wydaje się, że sam twórca gubi się we własnej wypowiedzi. Choć artystyczna esencja W spirali wybrzmiewa z prawie każdej sekwencji filmu, nie niesie za sobą siły oczekiwanej od dekonstrukcyjnej anarchii formy.

"Wszystko jest spiralą" – mówi jeden z bohaterów filmu. To zdanie wypowiedziane zbyt ekspozycyjnie w stosunku do niejednoznacznego przekazu, gwarantuje produkcji Aksinowicza pełną swobodę interpretacyjną. Spirala odnosi się do relacji dwójki bohaterów, ale też do przyrody wokół nich – cyklu śmierci i odrodzenia, odejścia i nadejścia, stale poszerzającego percepcję na określony konflikt czy problem. Równie spiralna jest eliptyczna konstrukcja prowadzenia narracji. Widz powraca do punktu wyjścia dwukrotnie oglądając poznaną historię – za każdym razem jest jednak bogatszy o kolejne sceny, nowe informacje. Aksinowicz stara się stworzyć dwa różne punkty percepcji mimo niezmiennej fabuły. Ostatecznie odbiorca staje się zagubiony poprzez niejednoznaczną linearność – autorowi daleko jednak do labiryntów Kafki czy Eco. Wydaje się, że rewelacyjny pomysł na poziomie konceptu zmienił się w chwili realizacji w przeszarżowaną wydmuszkę.

Sama niestandardowość formy jest tylko pewną płaszczyzną ostatniej produkcji Aksinowicza. Historia Agnes (Katarzyna Warnke) i Krzysztofa (Piotr Stramowski) staje się dla reżysera i współscenarzysty cierpką satyrą na półświatek filmowy. Nie brakuje tu elementów autobiograficznych – sam Aksinowicz marzył kiedyś, by tworzyć kino intelektualne, ale i komercyjne zarazem. Dziś, związany z małym studiami (m.in. Chroma Pro) produkuje filmy niezależne, skierowane do wąskiej publiczności – nastawione na myśl, a nie na zarobek. Możliwe, że to właśnie próżność i megalomania półświatka filmowego, zaprezentowanego w produkcji, odrzuciła reżysera od wielkich wytwórni i słynnych twórców. Autor demitologizuje też sławę jako przykład idylli – problemy związane z popularnością i kontrowersyjne nagłówki na tabloidach wydają się pożerać bohaterów filmu. Z drugiej strony Aksinowicz sięga po głośne nazwiska, takie jak Olga Bołądź czy Piotr Stramowski (wznoszący się na fali popularności Pitbulla), by choć na chwilę zawiesić oko niedzielnego widza na plakacie W spirali.

Ponad wszystko W spirali to film poprawny, choć nie perfekcyjny. Oniryczne wizje pozbawione zostają abstrakcyjnego pazura przez liczne jump-cuty i mechaniczne ruchy kamery, lecz pozostała strona warsztatowa nie pozostawia u widza gnębiącego niedosytu. Labirynt łączy ze sobą niechronologiczne wątki, nieraz prowadząc do ślepego zaułku. Szlaki, którymi naznaczona jest droga, także nie prowadzą do jednoznacznego celu, spuentowanego słabym rozwiązaniem akcji. W niczym nie pomoże tajemniczy przewodnik, Tamir (Tamir Halperin). Produkcja Konrada Aksinowicza to dzieło skierowane do koneserów formy, a nie treści.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą