Zwyczajna dziewczyna 2016

Their Finest

Brytyjska ekipa filmowa próbuje podnieść morale po blitzkriegu, robiąc propagandowy film podczas Drugiej Wojny Światowej.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 20 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Gemma Arterton
jako Catrin Cole
Sam Claflin
jako Tom Buckley
Bill Nighy
jako Ambrose Hilliard
Jack Huston
jako Ellis Cole
Paul Ritter
jako Raymond Parfitt
Rachael Stirling
jako Phyl Moore
Richard E. Grant
jako Roger Swain
Henry Goodman
jako Gabriel Baker
Jake Lacy
jako Carl Lundbeck
Jeremy Irons
jako Sekretarz wojny
Eddie Marsan
jako Sammy Smith
Helen McCrory
jako Sophie Smith

Fabuła

Catrin (Gemma Arterton) jest młoda, pełna energii i właśnie została zatrudniona w małej agencji reklamowej, która pracuje nad scenariuszami filmów propagandowych. Kraj potrzebuje produkcji, które podniosą obywateli na duchu! A Catrin ma pomóc w ich powstawaniu. Ale jak zwyczajna dziewczyna ma odnaleźć się na stanowisku dotychczas zarezerwowanym wyłącznie dla mężczyzn? Szczególnie, gdy jej szefem jest przystojny i pewny siebie scenarzysta, Tom (Sam Claflin), który nie wierzy, że jakakolwiek kobieta może poradzić sobie z takim zadaniem. Catrin postanawia udowodnić mu, jak bardzo się myli. I szybko przekonuje się, że życie pisze najciekawsze scenariusze. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Dramat, Romans, Wojenny
Słowa kluczowe
druga wojna światowa, zdrada, seksizm, kino zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-05-26 (kino), 2016-09-11 (świat)
Dystrybutor
M2 Films
Wytwórnia
BBC Films
Number 9 Films
Wildgaze Films zobacz więcej
Kraj produkcji
Wielka Brytania, Szwecja
Inne tytuły
Their Finest Hour (Szwecja)
Czas trwania
117 minut
Budżet
10 000 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 4 wiadomości

Recenzje

To historia urocza, ale nie przesadnie wyperfumowana, mówiąca, jak miłość do sztuki najlepszej, może doprowadzić do miłości do siebie nawzajem 7

Kino o kinie to temat znany i w filmach na najróżniejsze sposoby hodowany. Autorzy Zwyczajniej dziewczyny stworzyli nadzwyczaj wzruszającą historię i to nie tylko o miłości do drugiej osoby, a przede wszystkim do kina. Film, który w nieekstatyczny sposób mówi: Sztuki i miłości się nie arbitrażuje. Przy tym ma w sobie wiele uroku i humoru, tworząc przypowieść o istocie pasji i ideowości. Z sercem na wierzchu i wielkim ciepłem w tej produkcji zawartym.

Catrin pisze scenariusze, a przynajmniej w otaczającej ją rzeczywistości, ma w nich udział największy, jaki kobieta może – pisze partie dialogowe, które w tej epoce kina nie były nad wyraz pożądane. Dlatego mówią, że Catrin jest od gadki – szmatki, ale z czasem coraz bardziej jej potrzebują i staje się niezastąpiona nie tylko w ciasnym pokoiku przy malutkim biurku, ale i na planie. Aktor, który na początku jej nie poznaje i chodzi zagniewany, później nie da jej odejść na krok, ufając i omawiając każdy detal. Catrin, do pewnego momentu, skutecznie godzi coś, co zabiera jej coraz więcej godzin, a w zamian daje jej spełnienie i szczęście, ze związkiem z niespełnionym malarzem. Sfrustrowany ciągłym niezrozumieniem, zmienia jej imię, ona sama kupuje sobie pierścionek zaręczynowy i opłaca mieszkanie. Catrin chce tego, bo go kocha. Jednak pisząc, tworzy postacie silnych kobiet i próbuje forsować ich coraz większą siłę, sama nie potrafi zrozumieć, że też jest taką osobą – mamy tutaj mocny podmuch girl power movie. Kiedy nasza bohaterka już sobie to uświadomi, na niektóre rzeczy może być za późno.

Scenarzysta może napisze scenariusz do wszystkiego, ale nie do swojego życia. Przewrotność kontroli świata mistycznego, nienaśladującego realia, przedstawionego na ekranie, a brak tej mocy sprawczej w życiu potrafi być okrutne, a z racji czasu wydarzeń, w każdej chwili wszystko może zostać zburzone – to druga wojna światowa. Nie jest ona oczywiście sprawą marginalną, jednak jej obecność jest przedstawiona tutaj częściej w kontekście ingerencji polityki w sztukę, marzeń o kinie jako narzędziu propagandy, niż w scenach batalistycznych. Co nie umniejsza naszego zaangażowania i zrozumienia hektarów strat w ludzkich życiach. Nie ma potrzeby epatowania okrucieństwem, by je odczuć. W takich chwilach kino zdaje się być jeszcze bardziej potrzebne, co pokazuje scena widzów reagujących na zakończony film, który właśnie powstawał podczas Zwyczajnej dziewczyny. Sztuka nie jest obojętna, na to co dzieje się wokół nas, nie jest bierna, ale też niekoniecznie rzeczywistości wierna. Potrafi odwrócić uwagę człowieka na chwilę od tego mroku poza salą, zapewniając bezpieczeństwo ciemnością na niej.

Zwyczajna dziewczyna z subtelnością i skutecznością, niczym grający aktora aktor Bill Nighy w sentymentalnej atmosferze, opowiada o podejściu do sztuki i ideowości, która została zburzona jak niejeden budynek w trakcie wojny. Może i został odbudowany, ale już nigdy nie będzie taki sam. Do tego mamy kulisy powstawania filmu, wytrawne żarty o środowisku artystycznym, a szczególnie o aktorach, które idealnie dopełniają obrazu, który wzrusza i porusza, ale nie celuje w wielkie dzieło. Przy tej całej nienachalnej urodzie tego kina, nawet tendencyjne dosyć love story nie uwiera, bo dalej rymuje się z tematem przewodnim – pożądaniem sztuki najlepszej – a kiedy dwóm osobom się tego chce to mogą zacząć i siebie nawzajem.

Ten film nie jest wyperfumowanym przyjemniaczkiem, ale też nie daje w twarz i nie stawia na radykalny naturalizm. To historia, która kocha kino jak w Cinema Paradiso i na szczęście jest o wiele lepsza, niż film, który ostatecznie został w nim stworzony. E Viva la arte!

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Pierwotnie Lily James miała zagrać główną rolę. zobacz więcej

Komentarze 1

Avatar square 200x200

monikawawa 2017-07-11 5

znużył mnie i po 45 minutach wyłączyłam….

Współtworzą