Boska Florence 2016

Florence Foster Jenkins

Florence Foster Jenkins kochała muzykę ponad życie. Niestety bez wzajemności. Natura obdarzyła ją słuchem i głosem, które nawet głuchego doprowadziłyby do rozpaczy. Florence jednak pragnęła śpiewem podbić świat i w pewnym sensie jej się to udało. Jako dziedziczka sporej fortuny i narzeczona St Clair Bayfielda - brytyjskiego… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 5 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 19 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Meryl Streep
jako Florence Foster Jenkins
Hugh Grant
jako St Clair Bayfield
Simon Helberg
jako Cosmé McMoon
Rebecca Ferguson
jako Kathleen
Nina Arianda
jako Agnes Stark
Stanley Townsend
jako Phineas Stark
Allan Corduner
jako John Totten
Christian McKay
jako Earl Wilson
David Haig
jako Carlo Edwards
John Sessions
jako Dr Hermann
Brid Brennan
jako Kitty
John Kavanagh
jako Arturo Toscanini

Fabuła

Florence Foster Jenkins kochała muzykę ponad życie. Niestety bez wzajemności. Natura obdarzyła ją słuchem i głosem, które nawet głuchego doprowadziłyby do rozpaczy. Florence jednak pragnęła śpiewem podbić świat i w pewnym sensie jej się to udało. Jako dziedziczka sporej fortuny i narzeczona St Clair Bayfielda - brytyjskiego aktora arystokraty posiadała atuty, przy których jej brak talentu wydawał się nieistotną przeszkodą. Dzięki heroicznym staraniom ukochanego udawało się jej występować na Broadwayu i nagrywać płyty, a przede wszystkim wciąż wierzyć w swój dar. Jednak gdy zapragnęła ukoronować swój tryumf koncertem w słynnym Carnagie Hall nawet Bayfield wpadł w panikę. Ale czegóż nie robi się dla ukochanej. opis dystrybutora

Gatunek
Biograficzny, Komedia, Dramat, Muzyczny
Słowa kluczowe
sen, nowy jork, opera, oparte na faktach zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-08-19 (kino), 2016-04-23 (świat), 2017-01-18 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Qwerty Films
BBC Films
Pathé Pictures International
Kraj produkcji
Wielka Brytania
Inne tytuły
Florence (tytuł roboczy)
Czas trwania
111 minut
Budżet
29 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 8 wiadomości

Recenzje

Boska Florence pod płaszczykiem eleganckiej i pruderyjnej historii czule rozmyśla o definicji miłości oraz sztuki - sztuki kochania 7

Hollywood uwielbia ilustrować filmem wielkie postaci, historyczne życiorysy, w nadmiernie wysokiej tonacji. Ale zdarzają się nienadęte wyjątki, kiedy powstaje dobry film o niedobrych artystach. Boska Florence jest boską propozycją filmową, która prócz odrysowanej od linijki elegancji i kindersztuby narracyjnej, potrafi być czymś więcej, niż dziełem ku pokrzepieniu.

Tytułowa Florence to doświadczona śpiewaczka operowa, która jak wielu artystów, nie potrafi przejść na emeryturę. Żyła na scenie i na niej chce umrzeć. Odebranie jej możliwości występowania wydaje się być tym samym, co poddanie jej eutanazji. Nie brakuje jej serca, brawury, determinacji, zawziętości oraz uroku… ale brakuje jej głosu. Wydawałoby się, że to warunek podstawowy by zapisać jako legenda muzyki operowej. Mylimy się, chodzi o coś więcej. To nie jest laurka dla Florence muzyczki, a Florence jako człowieka.

Ta czarująca wycieczka do lat 40 opowiada nieprosto prawdziwą historię. Wszystko jest tutaj o wiele bardziej skomplikowane, a teatr jednej aktorki, zostaje rozłożony na kilka postaci. W pewnym momencie ukonstytuuje się w tej historii przedziwny trójkąt, w którym będzie wiele wątpliwości, ale nikt im nie odmówi wzajemnego wsparcia i miłości. Do małżeństwa pana St Claira Bayfielda o aparycji arystokraty i naszej śpiewaczki dołącza młody, zdolny pianista Cosme. Z począwszy wierzący w rozwój swojej kariery u boku takiej postaci, słysząc naprawdę jej zdolności głosowe, czuje że utknął w jakiejś absurdalnej sytuacji.To zmowa milczenia, gdzie pieniądze, prestiż i urok potrafią załatać brak walorów artystycznych. Mąż śpiewaczki, w swoim oddaniu i miłości, manipuluje widownią i dziennikarzami tak, by do Florence nie dotarło okrutna prawda – że śpiewać nie umie. Stephen Frears proponuje nam ciekawsze zawijasy interpretacyjne, niż wyłącznie gatunek ody do oddania, bezwarunkowej miłości (nawet jeżeli jest nieodwzajemniona) i życia pełną piersią, nawet jeżeli ta nie potrafi wydawać czystych dźwięków. Boska Florence to też podawana pod stołem i ukradkiem refleksja o artyzmie, micie elitarności i sensie jej istnienia. Gdzie postawić znak większości? Czy po stronie śpiewu, który uzyska zachwyt krytyków z New York Post, czy jednak po stronie muzyki pocieszającej i dającej nadzieję młodym chłopakom walczącym na wojnie. Ci pierwsi mają wykształcenie, gust i słuch. Ci drudzy na pewno więcej serca – sztuki dla sztuki, czy misja społeczna? Reżyser subtelnie wysuwa koniuszki palców na jedną stronę, ale umyka zamkniętym wypowiedziom i powtarzając za Bayfieldem (ciężko potraktować to jako przypadek, że słowa wypowiada Hugh Grant) woli afirmować szczęście i radość, niż pogoń za ambicjami i zawodową satysfakcją. Florence staje się trochę Forrestem Gumpem, ale bardziej Ed Woodem sceny operowej i ani jej ani nam w trakcie seansu nie zniknie uśmiech z ust. Może tylko po to, by pojawiła się tam taka prosta łza. Prosta, bo mimo pasji Hollywodu do kucia pomników tutaj jest pięknie i czarująco, ale nie z wyższością czy ignorancją życia wewnętrznego bohaterów.

Boska Florence to filmowe wzięcie w ramiona, podczas którego zupełnie niespodziewane dostajesz na ucho kilka mądrych życiowych prawd, które się nie rymują ani nie nadają na tablicę na twoim facebooku, bo są naprawdę poważne.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od maja do czerwca 2015 roku. zobacz więcej

Komentarze 2

Avatar square 200x200

marta_ki 2016-09-23 9

Najsmutniejsza komedia jaką widziałam.

i_darek1x 2016-12-28 4

Śpiewać każdy może,
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi,
ooo …tylko bez publiczności !!!

Film taki jak ta śpiewaczka ;) Chyba za dużo fatygi nie wymagało zagranie nieudolnej śpiewaczki ? Ogólnie liczyłem na coś bardziej interesującego ?
A tak po za tym to Florence Foster Jenkins miała swój świat ;) Coś a la Matrix ;)

Współtworzą