Elle 2016/I

Michele (Isabelle Huppert) jest jedną z tych kobiet, która może osiągnąć wszystko, jest niezniszczalna. Stoi na czele dużej firmy gier wideo. Prowadzi swoją działalność, jak i swoje życie uczuciowe: żelazną ręką. Jej życie zmienia się, gdy zostaje zaatakowana w swoim domu przez tajemniczego, nieznajomego napastnika. Niezrażona,… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,
  • oraz inne 3 nagrody, 13 nominacji i 1 udział w konkursie zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 22 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Isabelle Huppert
jako Michèle Leblanc
Laurent Lafitte
jako Patrick
Anne Consigny
jako Anna
Charles Berling
jako Richard Leblanc
Virginie Efira
jako Rebecca
Judith Magre
jako Irène Leblanc
Christian Berkel
jako Robert
Jonas Bloquet
jako Vincent
Alice Isaaz
jako Josie
Vimala Pons
jako Hélène
Arthur Mazet
jako Kevin

Fabuła

Michele (Isabelle Huppert) jest jedną z tych kobiet, która może osiągnąć wszystko, jest niezniszczalna. Stoi na czele dużej firmy gier wideo. Prowadzi swoją działalność, jak i swoje życie uczuciowe: żelazną ręką. Jej życie zmienia się, gdy zostaje zaatakowana w swoim domu przez tajemniczego, nieznajomego napastnika. Niezrażona, zaczyna go wciągnąć w ciekawą i ekscytującą grę, która może w każdej chwili wymknąć się spod kontroli. Gra, która w każdej chwili może eskalować. Kristo

Gatunek
Dramat, Thriller

Szczegóły

Premiera
2017-01-27 (kino), 2016-05-21 (świat)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
SBS Productions (koprodukcja)
Canal+ (współudział)
Twenty Twenty Vision Filmproduktion GmbH (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja, Niemcy, Belgia
Inne tytuły
Oh! (tytuł niezdefiniowany)
Czas trwania
130 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Film holenderskiego twórcy zdaje się być intelektualną potyczką z przyzwyczajeniami widzów. Fantastyczna żonglerka gatunkowymi oczekiwaniami sprawia, że z prawdziwie perwersyjną przyjemnością wkraczamy w dwuznaczny świat. 7
  • 2017-01-25
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Paul Verhoeven stworzył film niejednoznaczny, który nie ulega prostym kategoryzacjom. Nie musiał, jak Ulrich Seidl zejść do piwnicy (W piwnicy), by opowiedzieć o głęboko skrywanych pragnieniach i wstydliwych pokusach. Elle w swych seksualnych perwersjach przypomina Nagi instynkt, ale staje się filmem bardziej metaforycznym, otwartym na indywidualne interpretacje.

Michele (Isabelle Huppert) zostaje zgwałcona. Już w pierwszej scenie widzimy, jak zamaskowany mężczyzna atakuje kobietę w jej własnym domu, a ta zwyczajnie potem ubiera się i wychodzi do pracy. Verhoeven unika rozdzierania szat, wrzasku i krzyku, pokazując – gdzieś podskórnie – że ból i lęk może przynosić przyjemność. Nie piętnuje żadnych zachowań, nie prowadzi nachalnie czytelnych tropów ku brutalnemu nadawaniu znaczeń. Wodzi widza za nos. Nieustannie zmienia ofiarę w kata, kata w ofiarę. Mimo bezbronności i pewnego zagubienia, to Michele rozdaje karty w tej historii.

Elle są filmem jednej aktorki. Isabelle Huppert aż za dobrze czuje się w skórze neurotycznej literaturoznawczyni, która zajmuje się tworzeniem scenariuszy do gier komputerowych. Jej nieco perwersyjne podejście do seksualności i przemocy doskonale wpisuje się w modę na krew, pot i łzy na komputerowym ekranie (co prawda przedstawione w filmie gry trącą nieco myszką). Michele, choć ogromnie skrzywdzona w dzieciństwie, nie jest zamknięta w sobie. Twardo stąpa po ziemi, a emocjonalne wycofania dodaje jej siły w mechanicznym rozgrywaniu międzyludzkich relacji. Wydaje się zachowywać jak modliszka, która pożera swoich partnerów, ale sama pragnie być pożarta.

Film holenderskiego twórcy zdaje się być intelektualną potyczką z przyzwyczajeniami widzów. Fantastyczna żonglerka gatunkowymi oczekiwaniami sprawia, że z prawdziwie perwersyjną przyjemnością wkraczamy w dwuznaczny świat Michele, gdzie przyjemność miesza się z bólem. Thriller zyskuje tutaj zadatki na feministyczny dramat, dramat ofiary przenika się z budującym napięciem osaczenia kryminałem, a nutki romansu zamieniają się w głośne werble psychologicznego zagubienia. Takie pomieszanie – choć zwodnicze i nie zawsze zrozumiałe – gwarantuje intrygujący powiew świeżości.

Huppert słynie z budowania kompleksowych portretów kobiet zagubionych, owładniętych przez własne pragnienia. Bez nadęcia i artystycznej emfazy ogrywa neurotyzmy swoich bohaterek, bawiąc się dwoistością ich natury. Elle jest, dzięki temu, intrygujący w swej dosłowności i pociągający w tajemniczości. Paul Verhoeven , pomimo kilku potknięciom (rozwiązanie intrygi raczej nie zaskakuje), zachwyca dramatyczno-komediowym podejściem i wprawą rytmicznego opowiadania.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Przed rozpoczęciem produkcji, Paul Verhoeven poszedł do instytutu języka uczyć się francuskiego, aby być w stanie komunikować się z obsadą i ekipą. Powiedział, że to było po prostu konieczne, ponieważ komunikowanie się w języku angielskim z dominującą francuską obsadą i załogą byłoby nieskuteczne. zobacz więcej

Komentarze 5

lorelei 2017-11-14 8

…czyli o kobiecie, która nie ma zamiaru być ofiarą. Prowokujący do myślenia i po prostu dobry – jak (prawie) każdy film Verhoevena.

Khaosth 2017-11-10 7

Intrygująca i świetnie zagrana bohaterka w dość perwersyjnej historii dalekiej od prostego napiętnowania (i choćby dlatego trudnej dla mnie do zaakceptowania).

monikawawa 2017-06-08 5

troche zakręcony. dla mnie brak odpowiedniego tempa… po prostu czasami przynudza.

i_darek1x 2017-03-01 4

Isabelle Huppert dobrze gra ! A tak po za tym film dobrze się zaczyna ale im dalej tym gorzej ? Fabuła trochę nie potrzebnie naciągnięta ,można by spokojnie przyciąć to tu to tam ;) Ofiara chyba ma takie motto :nie chce ale muszę ?Czyli ma dziwaczne upodobania może podświadome ? ;) Liczyłem na coś bardziej interesującego ?

Garret_Reza_fdb 2017-01-08 6

http://garretreza.pl/krotko-20 16/ Nie ma Arnolda ani armii robali, co ja tu w ogóle… chociaż może coś w tym jest? Przekaz niejasny. To chyba było o władzy.

Współtworzą