Odwet 2016

1:54

Szesnastoletni Tim jest inteligentnym i utalentowanym, ale zamkniętym w sobie sportowcem. Trenuje biegi i szykuje się do ważnych eliminacji, w których faworytem jest Jeff, jego szkolny prześladowca. Tim postanawia pokonać go za wszelką cenę i w ten sposób zemścić się za wszystkie upokorzenia.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 12 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sophie Nélisse
jako Jennifer
David Boutin
jako Pierre
Patrice Godin
jako Sullivan
Robert Naylor
jako Francis
Anthony Therrien
jako Patrick
Irdens Exantus
jako Fred
Renée Cossette
jako Mathieu, dyrektorka
Ariane Jeudy
jako Isabelle

Fabuła

Szesnastoletni Tim jest inteligentnym i utalentowanym, ale zamkniętym w sobie sportowcem. Trenuje biegi i szykuje się do ważnych eliminacji, w których faworytem jest Jeff, jego szkolny prześladowca. Tim postanawia pokonać go za wszelką cenę i w ten sposób zemścić się za wszystkie upokorzenia. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2017-09-01 (kino), 2016-08-24 (świat)
Dystrybutor
Tongariro Releasing
Wytwórnia
Cinémaginaire Inc.
Kraj produkcji
Kanada
Inne tytuły
Running (Kanada) (tytuł roboczy)
Czas trwania
106 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Odwet to kino angażujące nas w straszliwą historę o nietolerancji w cywilizowanym świecie XXI wieku, gdzie ludzie mają smartfony zamiast empatii i ambicje zamiast zrozumienia. 7

Filmy o ukrywanej seksualności, w trudnych warunkach do zrobienia coming out, pojawiają się coraz częściej i gęściej. Tym bardziej trudniej znaleźć lukę, na dodanie czegoś do powtarzanych refleksji, narracji i fabuły. Film Odwet znalazł sobie miejsce, rozsiada się w nim, tylko po to by nam nie dać usiedzieć spokojnie, bo roznosi nas od niesprawiedliwości, niezgody na taki świat. Paleta barw dorastania jest tutaj naprawdę ponura. Na dodatek ten film formułuje przemyślenia, w wielkich emocjach, nie tylko o odwadze i jej konsekwencjach, ale pojęciu zemsty i braku satysfakcji z niej płynącej.

Dwóch przyjaciół Tim i Francis uwielbiają lekcje chemii i robienie różnych eksperymentów oraz mini eksplozji. Przynajmniej tego dowiadujemy się na początku. Ten wątek umiejętnie zostaje wprowadzony, gdyż potem inteligentnie sklamruje się z dalszą częścią filmu. Chłopcy nie całują się po kątach, nie wyznają sobie uczuć, jak nikt nie patrzy i nie słyszy. Tak naprawdę wiemy i widzimy tyle, co ludzie wkoło. Ich rówieśnicy zaczynając od niewinnych zaczepek, doprowadzają Francisa do wykrzyczenia na głos w szkole, że jest gejem. Przyznaje się. Internet jest tutaj głównym nośnikiem informacji, a właściwie narzędziem zbrodni wymierzonym przeciwko inności. Sieć funkcjonuje jako bardzo ważny bohater filmu. Klimat współczesnych realiów liceum jest tutaj oddany wiernie, jednak nie na szkolnych sporach ten film przystanie, a pójdzie o wiele dalej.

Tim jest bardzo zamknięty w sobie i wyobcowany, a brak odwagi do przyznania się do swojej orientacji przekierowuje na dokonanie tytułowego „odwetu”. Nie łasi się o tolerancje, nie wygłasza wielkich przemów o krwi na rękach młodych ludzi z powodu ograniczonych umysłów. Wybiera rywalizacje, którą chce upokorzyć i odebrać dominacje Jeffowi – to ten w szkole co lubi zamykać słabszych w szafkach, wygrywać wszystkie sportowe konkurencje, błyszczeć, a za nim unosi się zapach testosteronu. Samiec alfa, który nie wie gdzie kończy się zabawa. Właśnie z nim chce wygrać w biegach zdolny Tim. Ma zamiar mu coś udowodnić w czystej grze, a nie w praktykach stosowanych przez Jeffa. Jednak sprawa staje się o wiele bardziej złożona, gdyż jego rywal ma coś na niego, co może spowodować że życie Jeffa stanie się piekłem. Jeszcze większym, niż jest obecnie.

To film, który ma tak wielki ładunek emocjonalny, że rozsadza i widza i bohatera od środka. A jest opowiadany w narracji skrytej, jednak serce bije coraz szybciej, wyrywa się, a skroń pulsuje coraz mocniej. Bez dydaktyki, czy moralitetu pokazuje, że młodość nie ma nic wspólnego dla niektórych z niewinnością. Robi to pięknie wizualnie, ale okrutnie narracyjne, bo bardzo bezpośrednio, nie stawiając przecinków, nie robiąc pauz, produkując w widzu tak wiercące poczucie bezradności wobec sytuacji, która ma miejsce. To tworzy ogromną więź oglądającego z bohaterem. Do tego znany nam z Mommy Xaviera Dolana i chociażby z teledysku bardzo kompatybilnego z tematyką Odwetu, zespołu Indochine, College Boy, Antoine-Olivier Pilon doskonale rozumie swoją postać, zachowując się jak chomik na kołowrotku, który nie może uciec z laboratorium, gdzie inni patrzą na każdy jego ruch i testują na nim wszystko. Jego emocje w pewnym momencie katalizują się i wybuchają, jak niby niewinne eksperymenty z początku filmu, z jego przyjacielem Francisem.

Ten film bardzo łatwo mógł znaleźć ujście w prostym melodramacie o prześladowaniu. Jednak zaczynając od przewrotnie delikatnej strony wizualnej, na scenariuszowym sprycie i „pójściu na całość” kończąc, jest to kino doskonale aroganckie w prawdzie przekazu i pozostawiające nas z niewygodną ciszą, bo społeczeństwo odniosło tutaj porażkę… i pewnie potwórzy się to jeszcze wielokrotnie.

Odwet to film niepatyczkujący się i pokazujący ekstremum, bez mrugnięcia okiem. Konsekwentnie nie nakłada filtru na rzeczywistości, czy ją chociaż trochę ujarzmia, a pokazuje że wcale nie trzeba czekać na dorosłość, by dostawać inne lekcje, niż te w szkolnym planie. Kino w temacie znane, w obejściu się z nim i wrażliwości bardzo kreatywne, poważne i odważne.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą