Strażnicy cnoty 2018

Blockers

Kiedy troje rodziców odkrywa pakt, jaki zawarły ich córki - utrata dziewictwa po balu maturalnym - wcielają w życie błyskawiczną akcję, która ma pokrzyżować plany nastolatek. Lisę (Leslie Mann), Mitchella (John Cena) i Huntera (Ike Barinhloltz) łączą dzieci. Konkretnie - córki, które znają się i przyjaźnią od przedszkola.… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 16 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

John Cena
jako Mitchell
Leslie Mann
jako Lisa
Kathryn Newton
jako Julie
Ike Barinholtz
jako Hunter
Gideon Adlon
jako Sam
Graham Phillips
jako Austin
June Diane Raphael
jako Brenda
Ramona Young
jako Angelica
Colton Dunn
jako Rudy
Miles Robbins
jako Connor
Hannibal Buress
jako Frank

Fabuła

Kiedy troje rodziców odkrywa pakt, jaki zawarły ich córki - utrata dziewictwa po balu maturalnym - wcielają w życie błyskawiczną akcję, która ma pokrzyżować plany nastolatek. Lisę (Leslie Mann), Mitchella (John Cena) i Huntera (Ike Barinhloltz) łączą dzieci. Konkretnie - córki, które znają się i przyjaźnią od przedszkola. Zawsze wszystko robiły razem - wspólnie obchodziły urodziny, razem chodzą do szkoły, dzieliły się ze sobą pierwszymi niepowodzeniami miłosnymi, a teraz wspólnie wybierają się na bal maturalny. Ale to nie wszystko. Chcą również stracić dziewictwo tego samego dnia. A że przez całe życie gdzieś z tyłu byli przy nich rodzice, nie inaczej będzie i tym razem. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia
Słowa kluczowe
kobieca nagość, relacja ojciec-córka, nastolatka, relacja matka-córka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-05-04 (kino), 2018-03-10 (świat), 2018-09-06 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Point Grey Pictures
DMG Entertainment
Hurwitz & Schlossberg Productions zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Cock Blockers (tytuł międzynarodowy)
Cherries (USA) (tytuł roboczy)
The Pact (tytuł roboczy)
Czas trwania
102 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Strażnicy cnoty pozytywnie zaskakują – bawiąc uczą, ucząc bawią. Wypełzają z szamba swojego nurtu na suchy ląd, by tam zgromadzić sobie rzesze fanów. 5
  • 2018-07-23
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Nie taki diabeł straszny, jak go reklamują. Chociaż Strażnicy cnoty zapowiadani zostają jako ostra seks-komedia z elementami nastoletnich libacji alkoholowych, trudno odmówić twórcom wrażliwości w sposobie ukazywania zdarzeń czy poszczególnych postaci. W debiucie reżyserskim Kay Cannon wyraźnie zauważalne stają się wpływy American Pie. Na szczęście reżyserka wydobywa z nich pokłady ciepła oraz otuchy, i tylko czasami humor staje się nieznośny, jak w Jackass albo we franczyzie Scary Movie.

Bal maturalny jest równie nierozerwalnym elementem amerykańskiego _teen drama_, co motyw Wigilii bądź Komunii w rodzimym kinie społecznie zaangażowanym. Kolejne wizje imprezy młodych Amerykanów współgrają z inicjacyjną historią o trudach dorastania i pierwszych krokach w świecie dorosłych. Chyba nikt nie wymaże z pamięci traumatycznej wizji Briana de Palmy z Carrie, w której sielankowa impreza zmienia się w brutalny _gore-fest_ wraz z ostatecznym upokorzeniem tytułowej bohaterki. Krwista posoka doskonale oddawała inicjacyjny charakter filmu. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w Strażnikach cnoty. Tu, bal maturalny daje nastoletnim bohaterkom możliwość pierwszego współżycia ze swoimi partnerami. Pojawia się tylko jeden zasadniczy problem – liberalne stanowisko dziewczyn szybko zdemaskowane zostaje przez konserwatywnych rodziców. Ci zrobią wszystko, by powstrzymać niedoświadczone córeczki od wpadnięcia w ramiona chłopców (albo dziewczyn).

Przepastna skarbnica humoru posiada gigantyczny sejf, w którym przechowywane zostają wszystkie seks-żarty. Komedie jak Pół żartem, pół serio skutecznie wprowadziły na salony mniej rubaszny - choć nie pozbawiony pikanterii – dowcip. Niestety, kino exploitation w dużym stopniu zredefiniowało wizję seksu w przemyśle filmowym, a Głębokie gardło z 1972 roku wywołało niemały skandal popkulturowy. Od tego czasu widzowie na całym świecie systematycznie raczeni są mało elokwentnymi komediami z pieprzykiem, w którym napaleni nastolatkowie (najczęściej chłopcy) zrobią wszystko, by skraść cnotę swoich koleżanek. W miarę rozwoju kinematografii, wspomniany wcześniej pieprzyk zamienił się w czarniaka. American Pie doczekało się ośmiu części, a każdy wysublimowany widz zaczął traktować seks-komedie jako trzynaste dziecko woźnicy przemysłu kinematograficznego.

W dobie postępujących ruchów politycznych – zwłaszcza feminizmu – ordynarny gatunek odszedł na dalszy plan, a krytycy słusznie zaczęli zauważać jego seksistowskie korzenie. Tegoroczni Strażnicy cnoty stanowią odpowiedź na każde Lody na patyku czy inne tytuły obfitujące w _penis-joke'ach_. Równocześnie Strażnicy podążają za modnymi współcześnie głosami politycznymi. W najnowszej seks-komedii w reżyserii Cannon to dziewczyny okazują się spragnionymi wrażeń pomysłodawczyniami zabawnego seks-paktu. Wybrzmiewa przy tym ich infantylne podejście do miłości i sfer około-intymnych. Bal maturalny staje się dla bohaterek płaszczyzną mentalnej przemiany – zmiany skrajnie liberalnych poglądów, pogodzenia się z własną cielesnością i fantazją. Nie zabraknie przy tym celnych _coming outów_ oraz wyrafinowanego humoru – oczywiście, na miarę amerykańskich komedii dla mas.

No właśnie, Strażnicy cnoty nie są bowiem komedią o seksie, tylko o wkraczaniu w dorosłość. Nastoletnie bohaterki muszą mentalnie dojrzeć, zrozumieć społeczne zjawiska oraz sposób funkcjonowania w percepcyjnym świecie mokrych snów. Ich rodzice muszą z kolei przyzwyczaić się do zmian w życiu swoich córek – przy tym zaakceptować ich dorosłość, chęć wylotu z gniazda oraz prywatki z chłopakami. Konflikt pokoleń przedstawiony w filmie jest łatwy do zrozumienia, poprowadzony kobiecą, wrażliwą ręką Kay Cannon.

Komedia przedstawia zjawisko rzadko spotykane w globalnej popkulturze kreowanej przez hollywodzkie kręgi – mowa o złotym środku. Strażnicy cnoty dowodzą, że jedyną opcją pogodzenia się dwóch skrajnych grup (tutaj: dwóch pokoleń opiekunów i podopiecznych) jest kompromis. Początkowo obserwujemy losy kobiecych odpowiedników seks-bestii z American Pie – ich rodzice przypominają z kolei konserwatystów wyjętych spod kół Rydwanów ognia. Widz stopniowo poznaje ich przeszłość i wydarzenia, które doprowadziły do zaistniałych incydentów. Bohaterom nie można odmówić doświadczenia – brak im z kolei wyczucia i dystansu. Dopiero inteligentne zakończenie przywraca ład i spokój w życiu ukazanej społeczności. Trudno nie zauważyć bardzo moralnego wydźwięku ostatnich scen – powinny one zaskoczyć każdego odbiorcę, który przybył na seans zachęcony zwiastunem z Johnem Ceną przyjmującym kolejne łyki piwa niczym czopki (swoją drogą: gwiazda wrestlingów znów dowodzi olbrzymiego poczucia humoru oraz gigantycznego dystansu do swojej postaci).

Na szczęście wspomniana scena to apogeum żenujących wątków w Strażnikach cnoty. Każdy kolejny gag umiejętnie odnosi do popkulturowych zjawisk albo zabawnie parodiuje elementy znanej nam rzeczywistości. Tytuł przypadnie do gustu zarówno nastolatkom, znającym ukazane wydarzenia z perspektywy dzieci, jak i ich rodzicom, przyglądającym się dorastającemu pokoleniu z – niekiedy bardzo niezdrowym – dystansem. Strażnicy cnoty pozytywnie zaskakują – bawiąc uczą, ucząc bawią. Wypełzają z szamba swojego nurtu na suchy ląd, by tam zgromadzić sobie rzesze fanów.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

i_darek1x 2018-08-12 3

Film dla nie wymagających odrobiny czegokolwiek ! Humor typu "WC" ;) Ale co ja tam wiem ? Niech każdy ocenia według siebie ! Nie mnie ;)

Współtworzą