Listopad 2017

November

"Listopad" to jednocześnie mroczna baśń, horror i niezwykła historia miłosna. Bazując na estońskim bestsellerze, reżyser stworzył jedyną w swoim rodzaju filmową miksturę przywołującą średniowieczny folklor w sposób niezwykle oryginalny i niemożliwy do podrobienia. "Listopad" opowiada historię mieszkańców wsi, którzy starają się… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W telewizji

Cinemax 2, 09 sierpień 2019, piątek 07:40 (Polska) zobacz więcej

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 15 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Rea Lest
jako Liina
Jörgen Liik
jako Hans
Arvo Kukumägi
jako Rein
Katariina Lauk
jako Luise
Taavi Eelmaa
jako Ints
Heino Kalm
jako Sander
Meelis Rämmeld
jako Jaan
Dieter Laser
jako Baron
Jette Loona Hermanis
jako Baronowa
Jaan Tooming
jako Diabeł
Klara Eighorn
jako Czarownica
Ene Pappel
jako Imbi

Fabuła

"Listopad" to jednocześnie mroczna baśń, horror i niezwykła historia miłosna. Bazując na estońskim bestsellerze, reżyser stworzył jedyną w swoim rodzaju filmową miksturę przywołującą średniowieczny folklor w sposób niezwykle oryginalny i niemożliwy do podrobienia. "Listopad" opowiada historię mieszkańców wsi, którzy starają się przetrwać zimę, i pary młodych ludzi borykających się z problemami miłosnymi. Historia zanurzona jest w lokalnych wierzeniach, które przenikają każdą sferę życia postaci – zmarli powracają do świata żywych, by spotkać się z członkami swoich rodzin, bohaterowie zawierają pakty z diabłem i przygotowują magiczne eliksiry. opis dystrybutora

Gatunek
Fantasy, Horror, Dramat, Romans
Słowa kluczowe
magia, chata, biedak

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-11-02 (kino), 2017-02-03 (świat)
Wytwórnia
Homeless Bob Production
Opus Film
PRPL zobacz więcej
Kraj produkcji
Estonia, Polska, Holandia
Inne tytuły
Rehepapp (Estonia)
Czas trwania
115 minut
Budżet
1 450 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Autorskie to kino i specyficzne. Ludyczne, w komunikacji świata ziemskiego i tego pośmiertnego. Trudne do przyporządkowania - dla jednych artystyczne i oryginalne dla drugich będzie artystowskie. 7

Listopad to kino skaczące na główkę, bez pewności ile wody jest w basenie. Te ekscentryczne, brawurowe zagranie przywodzi na myśl baśń specjalnie ograbioną z miękkości, delikatności, ale nie wyobraźni. Kino o nieprostej miłości, nieodwzajemnionej, gotowej na pakt z diabłem, w równie nieprostej formie – teatralnej i pełnej realizmu magicznego.

Wizytujemy wśród małej, estońskiej społeczności, wśród której możemy napotkać prócz zwykłych mieszkańców, duchy i różne zmory. Zimne Dziady Listopady po deszczowych obiadach, kiedy spełni się wróżba wtedy na wszystkim biada. Świat ziemski przeplata się tutaj i komunikuje z tym zza grobu. Cała wioska martwi się, że nie przetrwa zimy. Jednak w środku mamy też wątek niemalże z Romeo i Julii. Konfliktem prócz zmieszanych uczuć, jest również społeczne rozwarstwienie pomiędzy oficjalną wiarą w chrześcijaństwo, a poddawaniu się różnym przesądom. Pojawia się moneta włożona w usta zmarłego, by przeszedł bez problemu do krainy umarłych. Zaprzedawanie dusz diabłu. A krew upływa z wiszącej figury Jezusa. Historia jest podawana na tak wiele sposobów, bardzo szczególnych.

Bez udziwnień na siłę i wykoncypowania żongluje się tutaj barokową narracją, a za chwilę pojawia się naturalizm. Co nie przeszkadza, by moment później wprowadzić groteskę przepoczwarzającą się w tragedię. To uwodząca i niepokojąca ballada. Taniec ze śmiercią, z uczuciami, w Lynchowskim duchu mystery pełnym duchów. To też społeczeństwo uprzedmiotowionych kobiet wydawanych za mężczyzn, którymi się brzydzą, ale nie ma to żadnego znaczenia dla ich ojców. Stąd wątek miłości "zakazanej" i niemożliwej w filmie wybrzmiewa bez ckliwości.

Wizualnie z wielką fantazją, biel i czerń doskonale komunikuje się z onirycznym nastrojem historii, pewnym cieniem padającym na wydarzenia i postaci oraz poczuciem zamkniętego, pełnego cierpiących z powodu tradycji, świata. Do tego teatralizacja tej rzeczywistości. Świat jako przedstawienie, ciekawy koncept. Nie ma tutaj ciągłości poprzez wprowadzenie scen symbolicznych, zamkniętych inscenizacji o wielkiej sile. Wszystko może być iluzją i magią. To bez mrugnięcia okiem przedstawiciel totalnie arthouse'owego kina. Ludyczny nastrój prócz przestrzeni, wierzeń, społeczeństwa oraz ich idei, podkreśla doskonale muzyka.

Listopad to kino trudne pod względem objęcia wszystkiego, co i jak prezentuje fabuła. To nie jest film opanowany, który da się podporządkować, ustawić w szeregu i chwilami można za zmyślnymi zagraniami nie nadążyć. Granica pomiędzy artyzmem, a artystowskim jest tutaj bardzo cienka, ale nie została przekroczona. Dzięki czemu dostajemy dzieło osobliwe, wybitnie autorskie i magiczne.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Asmodeusz 1

film chyba mocno ambitny bo niewiele z tego zrozumiałem jest tu trochę o biedzie, czarach i tragicznej miłości ale całość pokazano w mocno dziwaczy sposób (przynajmniej dla mnie)

Współtworzą