Polska w niedalekiej przyszłości. Za bramą zamkniętego osiedla, pod okiem monitoringu, toczy się osobliwa gra. Obserwujemy świat, w którym broń jest legalna, naboje można kupić na stacji benzynowej, a życie ludzi reguluje wprowadzony przez państwo bezwzględny kodeks krwi. Dwie dziewczyny zostają wplątane w porachunki między sąsiadującymi rodzinami. Czy możliwe jest odrzucenie zasad rządzących wszechogarniającą kulturą zemsty, pełną przemocy i terroru?
Niby western, ale jednak trochę nasz, swojski, wschodni. A zarazem bardzo oryginalny i nowatorski. Taki jest właśnie debiutancki film Piotra Adamskiego — prawdziwa ozdoba tegorocznej "Panoramy" Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
przeczytaj recenzję
Debiut Piotra Adamskiego pokazywany na festiwalu w Gdyni z powodzeniem mógłby znaleźć się w konkursie głównym. Zwłaszcza, że zwolniło się miejsce po tym, jak "Solid Gold" odpadł z wyścigu po Złote Lwy.
przeczytaj recenzję
"Eastern" to projekt z potencjałem. Nie wszystko się tutaj udało; mieliśmy piękny start, ale przed metą zabrakło paliwa i ten filmowy bolid musiał się wlec aż do finiszu. Szkoda, ale nie potrafię nie docenić tej produkcji.
przeczytaj recenzję
"Eastern" to prawdziwie szalony pomysł i przewrotna zabawa dla kinomanów, którzy nie lubią na ekranie oczywistości, a bliska jest im estetyka filmów Yorgosa Lanthimosa i Quentina Tarantino
przeczytaj recenzję
Broń to symulant wolności. Zuchwała, wyjątkowa i z wyobraźnią zrobiona futurystyczna wizja rzeczywistości z krytykowaniem siły jako wartości nadrzędnej w świecie.
przeczytaj recenzję
„Eastern” nie jest ani łatwy, ani przyjemny. Jest wręcz trudny i wymaga od widzów ciągłego zaangażowania i wysiłku interpretacyjnego. Pełno tu sensacyjnych atrakcji
przeczytaj recenzję