Michael Bay fajnie zaczynał. Szkoda tylko, że dosyć szybko się wypalał (od Pearl Harbor żaden jego film nie był naprawdę dobry). Tym niemniej zawsze miło zobaczyć duet Willa Smitha i Martina Lawrence. Druga część do zaorania.
Pozostałe
10/10 – Akcja filmu swoją drogą ale do takiej oceny przekonała mnie gra aktorska pary: Will Smith & Martin Lawrence oraz dialogi, które nie mają sobie równych…i które weszły do powszechnego obiegu.