Tyle powstało (i nadal powstaje) śmiecia w tym gatunku w Polsce, że postanowiłem zebrać wyjątki potwierdzające regułę, że polskie komedie to gówno. Oczywiście większość będzie z czasów PRL-u, ale i z XXI w. znajdzie się parę wyjątków.
Znakomite filmy, które nie cieszą się takim uznaniem na jakie zasługują oraz takie, które są dużo lepsze niż powszechna opinia o nich. Uwaga - może być kontrowersyjnie.
Aktorki, które mają u mnie ocenę 10, ponadczasowe po prostu.
Kultowe dałem w cudzysłowie, bo może nie wszystkie są wybitne i na to miano zasługują, ale mam do nich sentyment od dzieciństwa.
Produkcje inspirowane twórczością Howard'a P. Lovecraft'a.
Proszę czekać…