Roma to dzieło całkowicie spełnione. Osobista przypowieść o potrzebie bliskości, pokazującą ból jednostki, ale i społeczeństwa. Rozprawiający też szerzej pięknie i gorzko o skutkach wartościowania.
przeczytaj recenzję
W gruncie rzeczy to historia o pogodzeniu ciała ze świadomością, a świadomości z tożsamością – odnalezienia własnego miejsca w świecie pełnym sprzecznych kontekstów i kontrapunktów.
przeczytaj recenzję
Slender Man albo nowa Linia życia przypominają narwane bestie, którym czasem udaje się wyrwać z klatki. Nocne istoty od początku szaleją na wolności, nie znając litości dla swoich widzów.
przeczytaj recenzję
Tym razem z „Księgi dżungli” wypadają kartki, czarny atrament się rozmywa, a twórcy z bólem serca przyznają, że nie trzeba było przepisywać oryginału z myślą o zbuntowanej widowni.
przeczytaj recenzję
Scena po scenie kostki domina zaczęły się zapadać pod własnym ciężarem. Finał produkcji to marne Domino Day, przeładowane pustymi efektami oraz czczą gadaniną.
przeczytaj recenzję
Doskonałe, porażające, bez kakofonii połączenie kina zaangażowanego, thrillera psychologicznego, bardzo naturalistycznego z inscenizacjami pewnej kondycji ludzkiego umysłu.
przeczytaj recenzję
Wielkie nieba, to wielkie kino! White trashe uderzające o sufit z nadzieją przebicia się przez niego. Pejzaż kłamliwie poukładany, a tak naprawdę zagracony przygnębieniem i obojętnością.
przeczytaj recenzję