Nie oddychaj —
Film Alvareza, mimo kilku pozytywów, jest ostatecznie sporym zawodem, a jedyny brak oddechu jaki mogłem w jego przypadku odczuwać, to ten gdy zażenowany zbyt często chowałem głowę między rękami.
przeczytaj recenzję
Światło między oceanami —
Reżyser dwoi się i troi aby wycisnąć z widza hektolitry łez i tym samym zmusić go, do wyciągnięcia zakupionej zapewne przed seansem paczki chusteczek.
przeczytaj recenzję
Zwierzęta nocy —
„Zwierzęta nocy” to opowieść o bezsilności i bólu rozstania. To film niezwykle emocjonalny, w którym każda pustka jest pełna, pełna cierpienia i nieustanie towarzyszącej jej potrzebie bliskości.
przeczytaj recenzję
Pitbull. Niebezpieczne kobiety —
Film kipi energią (czasem aż do przesady), zbudowany jest z kilku naprawdę ciekawych i dobrze zmontowanych scen, pobudza muzyką i rozśmiesza wulgarnym czy wręcz odmóżdżającym humorem.
przeczytaj recenzję
Nowy początek —
„Nowy początek” to zdecydowanie najlepszy sci-fi tego roku, a i zapewne niedługo ogłosi się go jednym z najlepszych w historii.
przeczytaj recenzję
Przełęcz ocalonych —
„Przełęcz ocalonych” to wręcz idealny film pod amerykańskie nagrody. Jest armia – będąca chlubą narodu, są symbole i hasła narodowe, są wielkie zwycięstwa i wielcy bohaterowie.
przeczytaj recenzję
Jestem mordercą —
Najmocniejszym elementem filmu, są tkwiące w nim niedopowiedzenia. Kto jest katem, a kto ofiarą? Czy schwytano prawdziwego Wampira?
przeczytaj recenzję
Doktor Strange —
O „Doktorze Strange” pozytywów mogę powiedzieć niewiele. Wychodzi na to, że w ostateczny rozrachunku srogie żarciki i efekty specjalne, to jednak nie wszystko.
przeczytaj recenzję
Prosta historia o morderstwie —
Choć „Prosta historia o morderstwie” określana jest mianem kryminału, to w mojej opinii bliżej jest jej raczej do hybrydy dramatu z thrillerem.
przeczytaj recenzję