Okiem Filmoholika

źródło

Recenzje

207
Ghost in the Shell — Film Ruperta Sandersa to naprawdę udane i porażające wizualnie kino rozrywkowe. Owszem, niezbyt oryginalne i nie unikające uproszczeń, ale wcale nie idące aż na takie skróty, jakby to chcieli widzieć fani pierwowzoru. przeczytaj recenzję
Power Rangers — Znając oryginał z całą pewnością należny docenić, co z tak głupiutkim materiałem źródłowym zrobili twórcy. Power Rangers to solidna rozrywka, zaskakująca lekkością, humorem i brakiem mydlenia oczu. przeczytaj recenzję
Life — W Life zdecydowanie nie ma ani nic odkrywczego, ani nic w jakikolwiek sposób odświeżającego i tak wyeksploatowany już gatunek kosmicznego survivalu. Jednak mimo to, jest to wciąż dobrze zrealizowana, trzymająca w napięciu produkcja, z której oglądania da się czerpać szczerą satysfakcję. przeczytaj recenzję
Baba Jaga — Muszę przyznać że czegoś tak złego nie widziałem już od bardzo bardzo dawna. Jedyne czego można się bać, to żenującego poziomu tej produkcji. Kalka kalki, schemat goni schemat. Nuda. przeczytaj recenzję
Zło we mnie — Z jednej strony przygniatająca atmosfera dosłownie wbija w fotel, z drugiej jednak pewna oszczędność w środkach wyrazu i wolne tępo, mocno testują cierpliwość nastawionego na nieco inne kino odbiorcy. przeczytaj recenzję
Ukryte działania — W zasadzie ciężko się tu do czegokolwiek bardziej przyczepić, bo jest to kino przemyślane i dobrze zrealizowane. Ale czy jest to film, który zasłużył na nominacje do Oscara? przeczytaj recenzję
Moonlight — O sile „Moonlight” nie stanowi ilość zdobytych statuetek, a uniwersalny przekaz, który pozostawia widza w poczuciu zrozumienia i akceptacji. I to bez sięgania po zbędne moralizatorstwo. przeczytaj recenzję
Lament — Nie tylko konstrukcja koreańskiego filmu czyni go tak dobrym. „Lament” to przede wszystkim niezwykle angażująca historia, która wymaga od widza niesamowitego skupienia przez cały czas trwania seansu. przeczytaj recenzję
Zombie express — „Zombie express” nie jest pozbawiony wad, nie jest horrorem idealnym, a niektóre nielogiczne, wręcz absurdalne zachowania bohaterów, potrafią przyprawić o niezły ból głowy. przeczytaj recenzję
McImperium — „McImperium” jest historią uniwersalną, jak i gorzką, choć unikającą moralizowania komentarzem na temat współcześnie powielanego modelu kreowania wizerunku i marki. przeczytaj recenzję