Trzeba przyznać, że pomysł wyjściowy na fabułę „Człowieka bez pamięci” jest naprawdę dobry. Oczywiste jest wszak, że osoby chore na Alzheimera mogą stanowić zagrożenie zarówno dla siebie samych, jak i rodziny czy sąsiadów.
przeczytaj recenzję
Rozgrywający się w Australii pod koniec lat dwudziestych ubiegłego wieku western Warwicka Thorntona okazuje się w istocie filmem rozliczeniowym.
przeczytaj recenzję
„Zimna wojna” rozpala zmysły i uśpione tęsknoty: za dawno niesłyszaną (nie tylko łemkowską) melodią, dzikim tańcem o świcie na barowej ladzie, pewnym typem kina, którego schyłek już niejednokrotnie głoszono.
przeczytaj recenzję
„Deadpool” – obie części – to film na tyle specyficzny, że mógłby wręcz stworzyć własny podgatunek: czarna komedia superbohaterska.
przeczytaj recenzję
Ogólnie jednak warto rzucić okiem na „Tytana”, ale trzeba pamiętać, że z rzeczywistym sposobem przeprowadzania naukowych eksperymentów będzie miał on niewiele wspólnego.
przeczytaj recenzję
Kameralny, przyjemny film hiszpańsko-kolumbijski, może pozbawiony większych ambicji i podążający ścieżką wydeptaną przez innych twórców, ale mimo wszystko potrafiący dość realistycznie odmalować wizję niedalekiej przyszłości.
przeczytaj recenzję