Podczas gdy „Resolution” – słabo się rozkręcające, ale finiszujące w bardzo przyzwoitym stylu – można porównać do cukierka w czekoladowej polewie, to rozbudowujące to samo uniwersum „Endless” jest już pokaźną tabliczką czekolady z mnóstwem chrupiącego drobiazgu w środku.
przeczytaj recenzję