Bezsensowne podczepienie filmu pod uniwersum „Cloverfield”. Bo w ten sposób można bez końca, serwując np. romans, w którym w finale potwór zerwie kochankom dach znad głowy, czy film wojenny, gdzie minutę przed końcowymi napisami obie strony konfliktu stają wobec wroga z innego wymiaru.
przeczytaj recenzję