Savages: Ponad bezprawiem —
Film Olivera Stone’a oddziałuje w rzadko spotykany sposób: skutecznie tłumi sadystyczny pociąg, by wrzucić tytuł do rynsztoku, a równocześnie rodzi pytanie, czemu seans nie dostarczył przyjemności.
przeczytaj recenzję
Zhena Shtirlitsa —
Film Sokołowskiego nie grzeszy szczególną oryginalnością. Fabuła jest przewidywalna i praktycznie już w połowie każdy średnio rozgarnięty widz jest w stanie przewidzieć zakończenie.
przeczytaj recenzję
Zakochani w Rzymie —
Każda historia, które zawiera film, oparta jest na wcale nie tak oczywistym pomyśle i każda z nich jest po prostu zwyczajnie zabawna.
przeczytaj recenzję
Ted —
Zasadniczo nie jest to inteligentna komedia, ale mająca do przekazania pewną opowieść. W świetle ostatnich amerykańskich pseudotworów – jest bardzo dobrze.
przeczytaj recenzję
Solo na saksofone —
„Solo na saksofonie” Aleksandra Kirienki sprawdziłoby się dużo lepiej jako teatr telewizji aniżeli film, choćby i formatu telewizyjnego.
przeczytaj recenzję
Mroczny Rycerz powstaje —
Nawet jeśli nie udało się dorównać „Mrocznemu Rycerzowi”, udało się godnie zamknąć jedną z lepszych trylogii w historii kina.
przeczytaj recenzję
Niezniszczalni 2 —
„Niezniszczalni 2” to film o wiele bardziej emocjonujący od części pierwszej, ale też o wiele bardziej samoświadomy, po brzegi wypełniony intertekstualnymi zagrywkami.
przeczytaj recenzję