Wydaje się, że te sceny kontrowersyjne i oburzające, które wygoniły pół sali z seansu, to sceny spełnienia desperackiego marzenia Marian, aby poczuć drugiego człowieka.
przeczytaj recenzję
„Kot w butach” to film nieskomplikowany. Nijak nie da się porównać do ostatnich złożonych, pełnych oryginalnych pomysłów projektów Pixara.
przeczytaj recenzję
„Chciwość” pozytywnie mnie zaskoczyła. Świetnym aktorstwem, klimatem i wiarygodnym scenariuszem (pomijając niektóre przekombinowane dialogi – Chandor się uczy, wybaczmy mu te drobne potknięcia).
przeczytaj recenzję
Ani scenograficzny przepych, ani też ładne kostiumy, nie ratują co prawda filmu, ale stanowią niezłą nagrodę pocieszenia. Nagrodę, dla której chyba jednak nie zaryzykuję trzeciej wizyty kinie.
przeczytaj recenzję
Kinowej adaptacji powieści Huntera S. Thompsona w reżyserii Bruce’a Robinsona brakuje wigoru i charakteru. Nawet Johnny Depp na niewiele się zdaje.
przeczytaj recenzję
„Dziadek Mróz zawsze dzwoni trzy razy” nie ma nic wspólnego z dziełem Jamesa M. Caina. To bardzo typowa dla kinematografii rosyjskiej noworoczna komedia pomyłek.
przeczytaj recenzję
Dwuczęściowa „Żyła sobie baba” to epicki dramat historyczny, ukazujący początki władzy radzieckiej w Rosji z punktu widzenia zwykłej chłopki.
przeczytaj recenzję