Williams w swojej sztandarowej (jedynej, w jakiej się odnajduje?) roli pozytywnego błazna sprawdza się wyśmienicie. A i historyjka miłosna z prezydentem-elektem w tle wygląda uroczo.
przeczytaj recenzję
Styl wizualizacji „300” niewątpliwie będzie naśladowany w innych produkcjach i nic w tym dziwnego, skoro wizualizacja Snydera literalnie wgniata widza w fotel.
przeczytaj recenzję
Życie Barbary, bohaterki „Notatek o skandalu”, to równo ułożone na półce notesy, pełne pamiętnikowych zapisków z jej leniwo płynącego życia.
przeczytaj recenzję
Yimou nie podejmuje w swoim filmie żadnego ryzyka i bezpiecznie porusza się na sprawdzonym terytorium. Zbliża się bardziej do roli kopisty własnego stylu niż jego twórcy.
przeczytaj recenzję
Rozwleczona akcja oraz niemrawo rozwijający się związek głównych bohaterów mocno odstrasza od dalszego oglądania. Trudno także zgadnąć motywy postaci.
przeczytaj recenzję
Interpretacje filmu Fielda można by mnożyć bez końca, bo „Małe dzieci” to porządny materiał do przemyśleń. Film wieloznaczny, niepokojący i pozostający w pamięci.
przeczytaj recenzję
W moralizatorskim przesłaniu „Krwawego diamentu” nie ma nic, czego bym nie widział wcześniej, więc nauka o przemycanych bezcennych kamieniach poszła w las.
przeczytaj recenzję
„Ryś” – bo zasada jest taka, że w zajawce recenzji musi paść tytuł filmu. Ręce opadają – bo dobrze, jeśli w tejże zajawce znajdzie się sugestia, jak został oceniony.
przeczytaj recenzję
W pewnym momencie zaczyna się postrzegać „Układ idealny” jako film zbudowany na zasadzie parodii, w której twórcy wyśmiewają rzeczywistość, ale także świat słodkich komedii romantycznych zza oceanu.
przeczytaj recenzję
W „Hollywoodland” nie ma istotnych wad rzemiosła, chyba że za tego typu uchybienie uznać brak charakteru: niemal zupełny brak drapieżności – co, jak na kino „noiropodobne”, jest grzechem ciężkim.
przeczytaj recenzję