Harry Potter i Zakon Feniksa —
Piąty film cyklu dostarcza porządnych wrażeń, choć jako produkcja przeznaczona przede wszystkim dla wielbicieli serii staje się tylko kolejną stacją w podróży do wielkiego zwieńczenia całej historii.
przeczytaj recenzję
Anjaam —
„Anjaam” można oglądać na wiele sposobów: jako czynnik kształtujący późniejsze kino, jako wspomnienie, do którego warto wracać, czy wreszcie jako zupełnie oderwany od historii osobny film.
przeczytaj recenzję
W świecie kobiet —
„W świecie kobiet” to nie obyczajowy kolaż, a jedynie zamazany obrazek, w którym zabrakło szczerości. Ciekawy, ale pozbawiony ostrości.
przeczytaj recenzję
Shrek Trzeci —
Filmu nie ma co polecać, bo i tak wszyscy wielbiciele zielonego ogra już się wybrali do kina, choćby tylko po to, by skonfrontować opinie innych z własnymi wrażeniami.
przeczytaj recenzję
Moje życie beze mnie —
Jest w tym filmie sporo uproszczeń, z quasi-happy endem na czele. To uproszczenie bardziej światopoglądowe niż fabularne, tym bardziej jednak reżyserka umniejsza heroizm postawy bohaterki.
przeczytaj recenzję
Rosario Tijeras —
Widz zagraniczny (w tym i polski) będzie raczej porównywał obraz Emilio Maillé’a do filmów Tarantino, (które programowo z realizmem mają niewiele wspólnego) psiocząc jednocześnie na brak akcji.
przeczytaj recenzję
Viva Cuba —
Film zaczyna się obiecująco. Wśród głośnych eksplozji widzimy dzieci bawiące się w wojnę. Wygląda to na zdziczenie w czasach pogardy, gdy dzieci są deprawowane przez otaczające piekło wojny.
przeczytaj recenzję
Zabić prezydenta —
Pomysł wyjściowy mógłby doczekać się lepszego rozwinięcia, gdyby twórcy zdecydowali się na pełną fabularyzację tematu, zamiast ujęcia paradokumentalnego.
przeczytaj recenzję
Zodiak —
Z pozoru nudny, ospały i poskładany z pustych kadrów film po seansie daje możliwość wielu interpretacji. Reżyserowi udała się ciekawa sztuka przeniesienia odczuć filmowych postaci na widza.
przeczytaj recenzję
Hostel 2 —
„Hostel 2” to film słaby, ale jest jeden powód, dla którego warto go obejrzeć, choć może niekoniecznie w kinie. Jak mało który pokazuje, że nie każdy może robić „kino Tarantino”.
przeczytaj recenzję