Siódmy dzień —
„Siódmy dzień” to prosta ballada o zemście. Gdyby nie nazwisko reżysera obok tytułu, można by powiedzieć, że całkiem znośna.
przeczytaj recenzję
Twarda sztuka —
Fabuła w filmie Marshalla kuleje na obie nogi, momentami tak bardzo, że musi się czasem doczołgiwać do kolejnego wyciemnienia.
przeczytaj recenzję
Czarna Dalia —
Pomijając nieliczne akcenty witalności, „Czarna Dalia” jest tworem fabularnie przeładowanym i przytłaczającym. Nie czuć tu kunsztu reżyserskiego ani wyrafinowanego poczucia humoru twórcy „Sióstr”.
przeczytaj recenzję
Zakochana Jane —
„Zakochana Jane” to sprawnie zrealizowana mieszanka motywów fabularnych z najbardziej znanych powieści Austen i hipotez dotyczących życia angielskiej pisarki.
przeczytaj recenzję
Katyń —
Siedząca obok starsza pani co jakiś czas pochlipywała cicho, by w trakcie wieńczącej film sceny rozstrzeliwania polskich oficerów przez enkawudzistów zanieść się niemal histerycznym szlochem.
przeczytaj recenzję
Ultimatum Bourne'a —
Choć „Ultimatum Bourne’a” to kawał znakomitego sensacyjnego kina, to w warstwie „problemowej” trochę rozczarowuje, opierając fabułę na kwestiach przerabianych już na wszystkie możliwe strony.
przeczytaj recenzję
Angel —
Oglądając film ma się szczerze dość pretensjonalnej, złośliwej tytułowej bohaterki oraz stylizacji na sentymentalny melodramat. Jednocześnie treści pozwalają zrozumieć i stylizację, i bohaterkę.
przeczytaj recenzję
28 tygodni później —
To gorzka refleksja nad kondycją dzisiejszego świata. Może nawet nieco przesadzona. Jednak w horrorze o inwazji zombie, w towarzystwie strumieni krwi i przypadkowych zgonów, sprawdza się dobrze.
przeczytaj recenzję
Posłańcy —
Bracia Pang są geniuszami kamery. Zgodnie profanują klasykę, a w przypadku marnych filmów pokazują, że nawet ze złych horrorów zawsze można zrobić jeszcze gorsze.
przeczytaj recenzję
Ostrza chwały —
Jakkolwiek tego nie interpretować, „Ostrza chwały” są naprawdę zabawnym filmem, a o to przecież w komediach chodzi.
przeczytaj recenzję