Metro —
Ten minimalistyczny zestaw jest oszczędny jak czarna kreska, którą narysowano tę animację. To jednak wystarczyło, by w tym krótkim filmie upchnąć miłosne rozczarowania, wrodzony kult pracy i sporo czarnego humoru.
przeczytaj recenzję
Podły, okrutny, zły —
Wadą filmu jest jego powierzchowność, na której, swoją drogą, tak bardzo skupiał się Bundy. To właśnie w niej twórcy doszukiwali się jego najbardziej podłej zwodniczości, sami jednak nie potrafili się przed nią uchronić.
przeczytaj recenzję
Avengers: Koniec gry —
Finał „Avengers” to nie tylko zwieńczenie epickiej historii, ale również wielki hołd oddany zarówno fanom, jak i w niemniejszym stopniu samemu sobie, a może raczej należałoby powiedzieć: franczyzie.
przeczytaj recenzję
Shazam! —
„Shazam!” balansuje na granicy autoparodii, ale robi to z taką gracją i umiejętnością, że ani przez chwilę tej granicy nie przekracza.
przeczytaj recenzję
To my —
Peele wydaje się postępującym pesymistą. W „To my” już nikt nie krzyczy „uciekaj!” – bo za bardzo nie ma dokąd, przecież nie jesteśmy w stanie wyzwolić się od największego swojego wroga, czyli samych siebie.
przeczytaj recenzję
Kurier —
Wczesne dzieła Pasikowskiego były nazywane nieco pogardliwym terminem polskie filmy amerykańskie – „Kuriera” nie dałoby się określić nawet nim.
przeczytaj recenzję