Shazam! 2019

Każdy ma w sobie superbohatera. Potrzeba jedynie odrobinę magii, aby go wydobyć. W przypadku Billy’ego Batsona (Angel) wystarczy wypowiedzieć jedno słowo — SHAZAM. Wówczas ten cwany 14-letni sierota zmienia się w dorosłego superbohatera Shazama (Levi), a wszystko za sprawą starożytnego czarodzieja. Shazam, który w głębi duszy… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 5 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 42 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Zachary Levi
jako Shazam
Mark Strong
jako Dr Sivana
Asher Angel
jako Billy Batson
Jack Dylan Grazer
jako Freddy Freeman
Djimon Hounsou
jako Czarodziej
Grace Fulton
jako Mary Bromfield
Faithe Herman
jako Darla Dudley
Ian Chen
jako Eugene Choi
Jovan Armand
jako Pedro Peña
Marta Milans
jako Rosa Vasquez
Ethan Pugiotto
jako Thaddeus Sivana (rok 1974)
Caroline Palmer
jako Mama Billy'ego

Fabuła

Każdy ma w sobie superbohatera. Potrzeba jedynie odrobinę magii, aby go wydobyć. W przypadku Billy’ego Batsona (Angel) wystarczy wypowiedzieć jedno słowo — SHAZAM. Wówczas ten cwany 14-letni sierota zmienia się w dorosłego superbohatera Shazama (Levi), a wszystko za sprawą starożytnego czarodzieja. Shazam, który w głębi duszy nadal jest dzieckiem — choć zamkniętym w umięśnionym ciele herosa — wykorzystuje swoją dorosłą powłokę tak, jak zrobiłby to każdy nastolatek z supermocami — do zabawy! Czy umie latać? Czy może prześwietlać wzrokiem? Czy potrafi ciskać piorunami? Czy może się nie pojawić na sprawdzianie z WOS-u? Shazam poznaje swoje możliwości i ograniczenia z radosnym nieskrępowaniem dziecka. Jednak będzie zmuszony szybko okiełznać supermoce, aby stawić czoła zabójczym siłom zła kontrolowanym przez dr Thaddeusa Sivanę (Strong). opis dystrybutora

Gatunek
Fantasy, Akcja, Przygodowy, Komedia
Słowa kluczowe
nastolatek, odwaga, sarkazm, dobro kontra zło zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2019-04-05 (kino), 2019-03-25 (świat), 2019‑08‑14 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Warner Bros.
DC Entertainment
DC Comics zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Franklin (USA) (tytuł roboczy)
Billy Batson and the Legend of Shazam! (USA)
Wiek
od 10 lat
Czas trwania
132 minut
Budżet
100 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 35 wiadomości

Recenzje

Samoświadomy charakter Shazama! daje przyjaznego pstryczka w nos innym odsłonom kina o herosach w trykotach. 7
  • 2019-04-21
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Po epickim Aquamanie kinowe uniwersum DC przedstawia zadziwiająco kameralną i bezpretensjonalną historię małego chłopca, pretendującego do miana superbohatera. Samoświadomy charakter Shazama! daje przyjaznego pstryczka w nos innym odsłonom kina o herosach w trykotach. Widowisko łączy w sobie komedię, dramat familijny i horror – pojedynek rozgrywa się natomiast gdzieś pomiędzy mitologią a wiarą chrześcijańską. Czy twórcom udało się uzyskać pożądany efekt z tak niekompatybilnej mieszanki kulturowej?

Shazam! to pierwszy film kinowego uniwersum DC, w którym ani w jednej scenie czy postaci nie maczał palców Zack Snyder (twórca odpowiedzialny m.in. za klapę Batmana V Supermana). Sam tytuł odcina się od poprzednich widowisk superbohaterskiego uniwersum. Brakuje nadęcia oraz pretensjonalnego mroku, otaczającego eskapistyczne historie o Człowieku ze stali. Shazamowi! znacznie bliżej do kina spod znaku Marvela – podobieństwo można zauważyć już na poziomie lekkiego i humorystycznego tonu. Wzbraniałbym się jednak z gatunkiem komedii, wyperswadowanym na poziomie kampanii marketingowej filmu. Na modłę kinowego uniwersum Marvela także tutaj znajdzie się kilka gagów oraz zabawnych scen – te sprytnie wplecione zostają w klarowny tok fabularny. Sama historia stanowi natomiast zbiór różnych konwencji, jak horror, teen drama, filmy familijne – całokształt wybrzmiewa niczym solidne kino nowej przygody.

W przeciwieństwie do wielkich kosmicznych odysei albo podwodnych sag rodowych, które zdominowały gatunek superbohaterski na dużym ekranie, tutaj mamy do czynienie z kameralną historią rodzinną. Nowa familia, do której trafia Billy Batson (Asher Angel), to cudowna mieszanka licznych charakterów oraz kultur. Obok – najwyżej 6-letniej – Afroamerykanki znajduje się dojrzewająca nastolatka. Każda postać posiada własne problemy, skonkretyzowane pod kątem wieku, oraz indywidualny, wyrazisty charakter. Przyznam szczerze, że interakcje w ramach murów domowego ogniska śledziło mi się ciekawiej niż całą intrygę związaną z superbohaterem i jego przeciwnikiem (ciekawe, ilu z was pamięta po seansie jego imię?). Paradoksalnie Shazam! to dobre kino familijne i przeciętny blockbuster superbohaterski.

Tytułowy heros nie przypomina już boga ponad śmiertelnikami na miarę Wonder Woman albo Aquamana (pomimo swoich mitologicznych korzeni). Jego pochodzenie jest w pełni ludzkie, intencje są z kolei czyste i infantylne – superbohaterem został w końcu nastoletni chłopak. Tak proste rozwiązanie fabularne pozwala twórcom bawić się konwencją kina superbohaterskiego. Kwestią sporną pozostaje, na ile Shazam! w swojej samoświadomości przypomina Deadpoola, inną głośną produkcję, która bezlitośnie wbijała szpilkę w krzesło Batmana i wiązała sznurówki Flashowi. Owszem, oba tytuły wyśmiewają utarte klisze widowisk superbohaterskich, jednak w najnowszym filmie DC znajdzie się miejsce dla wielkiej afirmacji bycia superbohaterem. Shazam! nie szydzi, nie wyśmiewa – pokazuje z nastoletniej perspektywy możliwość bycia super. Deadpool w dużym skrócie robił wszystko, aby dostać erkę.

Shazam! nie wstydzi się swoich komiksowych korzeni. Twórcy barwią świat przedstawiony dosadnym campem (zwłaszcza jeśli chodzi o kreację złoczyńcy), a imiona głównych bohaterów powstają przy pomocy aliteracji (jak miało to miejsce jeszcze w latach 40., w czasach Złotej Ery komiksów DC). Reżyser i scenarzyści nie próbują robić tutaj poważnej miny, opowiadając przy okazji historię dorosłych ludzi, ubierających obcisłe kostiumy, by chronić świat przed złem. Nie oznacza to wcale, że Darren Lemke i Henry Gayden nie podchodzą z szacunkiem do materiału źródłowego, na którym się opierają. Kinowy Shazam! oddaje esencję komiksu niemal w 100%.

Największa zabawa tkwi tutaj w przedstawieniu nastolatka, który po wypowiedzeniu magicznego słowa, zamienia się w dorosłego superbohatera. Jego moce nawiązują do starożytnych mitów i mitologii: Salomon daje bohaterowi mądrość, siłę Herkules, wytrwałość Atlas, moc Zeus, odwagę Achilles, a szybkość – Merkury. To prawdopodobnie najlepszy pakiet, dostępny w fantastycznym świecie DC. Korzystanie z niego okazuje się jednak trudniejsze niż ktokolwiek mógłby się tego spodziewać. Chłopak musi sam odkryć proste przesłanie, podane w innym komiksie Peterowi Parkerowi przez wuja: „z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność”. Cały humor w filmie wypływa właśnie z naiwności, z jaką młody człowiek podchodzi do swoich zdolności. Twórcy rozumieją sposób myślenia współczesnej młodzieży. Nastolatek, urodzony w XXI wieku, zaraz po otrzymaniu supermocy nie stara się ratować świata przed złem – przeciwnie: zakłada kanał na YouTubie, aby efektownie eksponować w nim nabyte moce.

Również złoczyńca znajduje się na usługach okultystycznych mocy, silnie zakorzenionych w kontekstach wiary czy tekstach religijnych – jego gałka oczna skrywa w sobie całe stado przebrzydłych demonów, stanowiących pulpową interpretację siedmiu grzechów głównych. Ciekawe, że sam Billy Batson w momencie po uzyskaniu supermocy popełnia wszystkie z wymienionych złych uczynków. Jest nieczysty, bo idzie do night-clubu, bywa pyszny, gdyż wywyższa się nad rówieśnikami. Dopiero kiedy ostatecznie oczyści swoje serce, nauczy się latać i będzie mógł stawić czoła antagoniście. Sam złoczyńca jest najbardziej przegiętym elementem filmu. Twórcy wydają się ironicznie traktować jego patetyczne zachcianki oraz decyzje – na modłę kiepskiego kina superbohaterskiego sprzed dekady, atakuje on pewną korporację. Równocześnie w ekspozycji demonów, nad którymi ma władzę, zrozumiałem, dlaczego na stanowisku reżysera usiadł wprawny rzemieślnik kina grozy, David F. Sandberg.

Shazam! serwuje najczystszą rozrywkę w konwencji sprawnego kina nowej przygody. Twórcom udało się to, czego nie zdołał zrobić Zack Snyder w Lidze Sprawiedliwości. Napisali całą grupę wyrazistych postaci, które można pokochać od pierwszego pojawienia się na ekranie. Nie miałem większych oczekiwań wobec filmu, teraz z niecierpliwością czekam na kolejny tytuł poświęcony starożytnemu herosowi. Czy powstanie? Cóż, pod koniec widowiska, kiedy Shazam daje w kość swojemu rywalowi, widzimy małego chłopca, który bawi się figurkami Batmana i Supermana. Gdy widzi na niebie nowego superbohatera, upuszcza swoje zabawki i wpatruje się w niego z zachwytem. Nastał czas na nową generację herosów? Kinowe uniwersum DC w końcu rokuje na lepsze!

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Scenariusz do filmu przeszedł serię przeróbek, pisanych przez takich scenarzystów jak William Goldman, Bryan Goluboff, Joel Cohen i Alec Sokolow, John August, Darren Lemke, Bill Birch i Geoff Johns. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 3 powiązane

Komentarze 3

ar23s 2019-05-14 5

Dziecinne to było, ale momentami miało swój urok. Zaletą nawiązania, czyli puszczenie oka do widzów. Ogólnie średnio.

Przemopgx 2019-04-15 9

Taki sobie, nawet fajny, dość smieszny.

pajki_filmaniak 2019-04-08 6

na kolana mnie nie powaliło ale do obejrzenia

Współtworzą