Kler —
Smarzowski – jak na głównego moralistę polskiego kina przystało – tworzy kino dyskomfortu. Karze nam wszystkim wykonać rachunek sumienia i przyjrzeć się w stworzonych postaciach. Bo to wcale nie jest film o Kościele – lecz o nas wszystkich.
przeczytaj recenzję
Eter —
Jeżeli film faktycznie opowiada o świecie, rządzonym przez diabła, to rzeczywiście – nie chciałbym w nim mieszkać. Bo zwyczajnie umarłbym z nudów.
przeczytaj recenzję
Okna, okna —
„Okna, okna” to film skromny jak jego bohater i autor, ale o wyjątkowej sile oddziaływania – zaraża pozytywną energią, ciepłym humorem i zwyczajnym, prozaicznym dobrem.
przeczytaj recenzję
Wilkołak —
Panek niczego nie wartościuje, nie wchodzi w ogóle na poziom refleksji etycznej. Raczej z uwagą obserwuje swoich małych bohaterów w sytuacji skrajnej – wygłodniałych, spragnionych, przelęknionych.
przeczytaj recenzję
Zabawa, zabawa —
Dębska zapomniała o elemencie zaskoczenia – wszystkie trzy historie są bowiem wariacją na ten sam temat i korzystają z identycznego schematu – ani odkrywczego, ani angażującego, ani dającego do myślenia.
przeczytaj recenzję
Fuga —
„Fuga” to nie tylko genialna Muskała, świetne zdjęcia, które opowiadają więcej niż padające z ust bohaterów słowa, ale również trafne pomysły na inscenizację poszczególnych scen, które rozgrywają się gdzieś między realnością a wizją.
przeczytaj recenzję
Krew Boga —
Z pewnością warto docenić rozmach wizji Konopki i aktualny, polityczny komentarz podejmujący problem konfrontacji różnych sposobów myślenia, kulturowych wojen, wzajemnego niezrozumienia i zaślepienia na inność.
przeczytaj recenzję