Dałem się porwać szaleństwu "Patti Cake$" od pierwszych minut seansu, zapominając na prawie dwie godziny o bożym świecie. Z kina wyszedłem nucąc hip-hopowe przeboje, z wielkim uśmiechem na twarzy. Jeżeli potrzeba wam pozytywnie nastrajającego tytułu na jesienny wieczór, nie szukajcie dalej.
przeczytaj recenzję