Pewnej nocy w Miami —
Pewnej nocy w Miami… jest najciekawszy i można odnieść wrażenie, że chętniej obejrzałoby się biopiki o poszczególnych bohaterach filmu niż produkcję o tym jak sobie jednego dnia pogadali.
przeczytaj recenzję
Cząstki kobiety —
Na pewno nie będziecie się dobrze bawić na „Cząstkach kobiety”, ale na pewno będziecie też mieli fajny materiał do przedyskutowania.
przeczytaj recenzję
Widmo —
Film nie zestarzał się z godnością. Stanowiąc produkt swoich VHS-owych czasów, zapewne miał świadomość tego, że w nich pozostanie i nie ruszy się nigdzie więcej.
przeczytaj recenzję
Detektyw małolat —
„The Kid Detective” bawi się schematami kina noir, ale jednocześnie opowiadana w nim historia może być traktowana poważnie.
przeczytaj recenzję
Piękna i rzeźnik —
Skończyło się na przyzwoitym filmie, który wykorzystał w jakimś tam solidnym procencie potencjał, ale zostawił z wrażeniem, że warto się było bardziej przyłożyć już w trakcie pisania scenariusza.
przeczytaj recenzję