Tajna inwazja —
Sam w sobie jest po prostu średnio udanym, może nawet niezłym kawałkiem (super)bohaterskiej telewizji, ale biorąc pod uwagę jego gigantyczny potencjał to mój największy, marvelowy zawód tego roku.
przeczytaj recenzję
Hydraulicy z Białego Domu —
Lekcja historii z przymrużeniem oka. Harrelson i Theroux są przekomiczni i choć tempo czasami leży, a zakończenie gubi gdzieś humor, którym przyciąga reszta, to wciąż jest to produkcja warta grzechu.
przeczytaj recenzję
Dobre rady Johna Wilsona —
Sezon 3. To nie jest serial dla każdego. Nie każdy go zrozumie. Nie każdy zrozumie przekaz, jaki miał na myśli reżyser. Ale może to i dobrze? Końcówka wybija całość w kosmos.
przeczytaj recenzję
Moja wina —
Można obejrzeć zarówno samemu, jak i z drugą połówką. Panowie nie powinni być zawiedzeni dzięki akcji, a Panie skupią się na romantycznej, z góry przegranej, bo zakazanej miłości.
przeczytaj recenzję
Supermoce: Historia DC —
Jest zaskakująco ciekawym dokumentem, zarówno dla laików, jak i osób zaznajomionych z tematem. Udało mi się dowiedzieć kilku nowych rzeczy, a na niektóre sprawy spojrzeć z innej, nowej perspektywy.
przeczytaj recenzję
Sklonowali Tyrone’a —
Fabuła jest niedorzeczna, choć jednocześnie traktuje się zdecydowanie zbyt poważnie. Jednak stylowe zdjęcia i porządna obsada (poza Johnem Boyegą) sprawiają, że nie jest to zły film.
przeczytaj recenzję
Spy/Master —
Udaje klimatyczny thriller szpiegowski, lecz im dalej w las, tym bardziej absurdalny i nieskładny się staje. Aktorzy robią, co mogą, i do tego całość wygląda bardzo sugestywnie.
przeczytaj recenzję
Barbie —
Tutaj dobrze zrobione jest praktycznie wszystko, od żartów (jest ich mnóstwo), przez postacie, po same nawiązania do współczesności, stereotypów, poglądów czy feminizmu.
przeczytaj recenzję
The Golden Boy —
Myślę, że każdy powinien to obejrzeć. Nie jest on skierowany tylko do fanów boksu, czy sportowych dokumentów. To dokument dla każdego - o życiu. Czuć pasję, ambicję, sukces i porażkę.
przeczytaj recenzję
Rodzina w ogniu —
Serial zapewniał wystarczający dreszczyk emocji i konsekwentnie ekscytujące wrażenia, na które liczyłem. Dostałem nawet więcej, niż oczekiwałem. Intrygujące zwroty akcji są niezłym zaskoczeniem.
przeczytaj recenzję