Oni —
To poprawnie zrealizowana produkcja z fantastyczną kreacją Toniego Servilla jednak niepozbawiona błędów, szczególnie w warstwie narracyjnej. Szczerze mówiąc, liczyłem na o wiele więcej.
przeczytaj recenzję
Czarne lustro: Bandersnatch —
Czarne lustro: Bandersnatch nie tylko dla bardzo ciekawej historii i bardzo dobrego filmu, ale też ciekawostki, jaką jest dokonywanie własnych wyborów.
przeczytaj recenzję
Spider-Man Uniwersum —
Dałem się ponieść, wyniosło mnie w stratosferę, oniemiałem. Wciąż zbieram się do kupy, ciągle pamiętając, że kuzyn za dzieciaka nazywał mnie Peterem Parkerem.
przeczytaj recenzję
Vice —
Vice to McKay w najwyższej formie. Świetnie napisane postacie i kreacje aktorskie, bardzo dobre prowadzenie narracji i operowanie różnymi formami języka kina.
przeczytaj recenzję
Kluseczka —
Kluseczka to film, który ogląda się lekko, szybko, ale nie do końca przyjemnie. Ani to zabawne, ani poruszające. Ot taki zapychacz biblioteki, który nie oferuje nic interesującego i wartego czasu.
przeczytaj recenzję
The Quake. Trzęsienie ziemi —
The Quake. Trzęsienie ziemi to poprawny film katastroficzny, który w wielu miejscach odbija w stronę kina akcji i dramatu obyczajowego.
przeczytaj recenzję
Aquaman —
Aquaman jest jedną z tych produkcji, którą wystarczy obejrzeć raz i już więcej do niej nie wracać. Jeden bardzo przyjemny raz.
przeczytaj recenzję
Bumblebee —
To swoisty feel good movie, po którym wychodzi się z uśmiechem z kina. Widowisko Knighta sprawiło, że znowu zacząłem wierzyć w serię o Transformersach.
przeczytaj recenzję