Oni 2018

Loro 1

Bohaterem filmu jest Silvio Berlusconi, miliarder, skandalista, potentat przemysłu medialnego i wieloletni premier Włoch znany ze swojego ekscentrycznego stylu życia i słabości do rozpustnych przyjęć, które świat poznał pod nazwą "bunga bunga".

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 34 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Toni Servillo
jako Silvio Berlusconi
Elena Sofia Ricci
jako Veronica Lario
Riccardo Scamarcio
jako Sergio Morra
Kasia Smutniak
jako Kira
Euridice Axén
jako Tamara
Fabrizio Bentivoglio
jako Santino Recchia
Roberto De Francesco
jako Fabrizio Sala
Dario Cantarelli
jako Paolo Spagnolo
Anna Bonaiuto
jako Cupa Caiafa
Giovanni Esposito
jako Mariano Apicella
Ugo Pagliai
jako Mike Bongiorno
Ricky Memphis
jako Riccardo Pasta

Fabuła

Bohaterem filmu jest Silvio Berlusconi, miliarder, skandalista, potentat przemysłu medialnego i wieloletni premier Włoch znany ze swojego ekscentrycznego stylu życia i słabości do rozpustnych przyjęć, które świat poznał pod nazwą "bunga bunga". opis dystrybutora

Gatunek
Biograficzny, Dramat
Słowa kluczowe
korupcja, piłkarz, narkotyk, golf zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-12-28 (kino), 2018-04-24 (świat)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
Indigo Film
Pathé (koprodukcja)
France 2 Cinéma (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Włochy, Francja
Inne tytuły
Silvio et les autres (Francja)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
156 minut
Budżet
1 710 606 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Oni to doskonała satyra i pamflet na nie tylko konkretną grupę społeczną, ale na pewne instynkty ludzkie i gorzka refleksja, co ma największą wartość w świecie. Wszystko z wielką fantazją! 8

Belzebub kocha sztukę, mówił Zbigniew Herbert w „Co pan Cogito myśli o piekle”. Belzebub znowu powraca, zaraża i prowadzi w korowodzie próżności u Paolo Sorrentino w Oni. Tym razem nie demaskuje ani nie prowadzi gorzkiej rozprawy o brudach pod paznokciami sztuki i jak potem niezdarnie szorujemy ręce. Wraca do tematu, który prześlizgiwał się przez jego kino już wcześniej – polityki. Ta oczywiście tylko jest punktem wyjścia do historii o epidemii hedonizmu i jego konsekwencjach. Nikt tak pięknie nie mówi o smutnym znudzeniu nadmiarem, używając właśnie do tych badań terenowych mnogiej ilości bodźców i rozpasania.

Oni to bardzo enigmatyczny tytuł, mimo że główny bohater do takowych, efemerycznych postaci nie należy. Dlatego daleko temu filmowi do po prostu wartkiej i ekspresyjnej biografii Silvio Berlusconiego. Przewrotnie zbudowana fabuła sprawia, że bohater, o którym wydawałoby się, że wszyscy wszystko wiedzą, a i jemu już tuszu do zamazywania kolejnych skandali brakuje, jest tutaj przez pewien czas nieobecny. Nie wiemy, jaką prezentację stworzy i w którą stronę podąży reżyser. Długa część filmu pokazuje Sergio Morre, który dąży do osiągnięcia stan przepychu i bogactwa. Na dodatek robi to nie tylko w celu politycznej rozgrywki i zysków, a przede wszystkim, by dogonić sławę Berlusconiego i wyżebrać u niego żałośnie uwagę. Dlatego dyskusyjne dla wielu rozbicie tego filmu ma totalne uzasadnienie. Przepaść pomiędzy bohaterami i chęć zbudowania pomostu ze strony Sergio i dotarcia do Silvio podkręcona jego nieobecnością na ekranie powoduje powstawanie jakiejś swoistej legendy – dostajemy perspektywę zachłannego na „awans” w ICH szeregi młodego Morre. Na dodatek to legenda, która potem zostanie doskonale potraktowana drwiną.

Niezależnie, jaki charakter ma popularność polityka slash celebryty, ważne są jej rozmiary. Tak się rozumie autorytet wśród zblazowanej, przeżartej potrzebą atencji i popularności włoskiej społeczności. Doskonale obrazuje to metaforyczna scena owcy, która pójdzie wszędzie, odda życie – jak owieczki naszego głównego bohatera. Kochany za to, że znienawidzony. Na to też trzeba zapracować. Kochany za grzechy. Bo grzeszenie nie jest skomplikowane, ale na taką skalę jednak komuś imponuje. Morre wykupuje posiadłość w okolicy „tajemniczego” Berlusconiego i chce zrobić imprezę, która zaimponuje profesorowi nadzwyczajnemu łobuzerstwa. Wielki Gatsby włoskiego świata polityki.

Doskonały jest moment wprowadzenia fizycznie mistycznej, niespotkanej przez nas ani bohatera postaci Silvio po długim czasie tworzenia jego portretu słowami i historiami innych na ekranie. Nie chodzi przy tym o pokazanie od kuchni charakteru polityka, a raczej świadomie karykaturalnie, bez intencji skandalu showmana i kogoś, na kim uwaga powinna być skupiona. Sorrentino nie mógłby w swojej gimnastyce artystycznej tylko powyciągać trupy z szafy. On pokazuje na granicy świadomego kampu wymiennego z doskonale symbolicznymi scenami, że Silvio oprowadza widza jako gospodarz tego świata po pięknie opakowanych zgliszczach moralności, godności i równości społecznej. Dlatego nie On, a Oni. Silvio po prostu jest najlepszy w byciu tym „złym”. Narracja znowu jest poprowadzona tak, że wnioski są bardzo blisko ziemi, ale sposób ich referowania często unosi się w powietrzu.

Sorrentino doskonale prześwietla społeczeństwo włoskie, ale nawet będąc tak głęboko osadzonym w konkretnym miejscu, to postaci tutaj przedstawione są pewnymi, współczesnymi archetypami. Autor tworzy coś uniwersalnego odnoszącego się do postaw ludzkich zdeterminowanych światem nadmiaru, gdzie dobra materialne mówią za człowieka. Są atrakcyjniejsze i bardziej rentowne. Nie bez powodu Oni to nie jest jedna postać. Mamy tutaj po prostu przedstawiciela z wieloletnim stażem.

Reżyserowi starcza pary i fantazji na długą rozprawę, zmieniając ryzykownie nastroje, ale z pełnym tego uzasadnieniem. To jest doskonała satyra, nie tylko wibrująca i energetyczna, ale też nostalgiczna i gorzka nie tylko z polityki, której nieczystość, bufonadę i prowincjonalność łatwo jest zdemaskować, ale ze społeczeństwa, o którym wiele mówi to, że daje się takowym panom nabierać.

Oni to pulsujący, z wielką wyobraźnią, inteligentnym humorem, a nawet kpiną pamflet na sybarytyzm. Nie brakuje mu refleksji. Brakuje jej natomiast bohaterom.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą