Juliusz —
Dla fanów polskich kabaretów i humoru Kacpra Rucińskiego jest to pozycja obowiązkowa. Dla ludzi zachwyconych dotychczasowymi pracami Pietrzaka pewnie też.
przeczytaj recenzję
Climax —
Niezależnie od tego, czy Wasze doświadczenie zakończy się tytułowym climaxem, czy traumą wymagającą konsultacji psychiatrycznych, warto dać się zamknąć na półtorej godziny w kinie.
przeczytaj recenzję
Dobry kraj —
Mimo tego, że obraz z Beneluksu chwilami sprawia wręcz wrażenie przeniesionego w rustykalne realia filmu Polańskiego, to szuka w tym wszystkim własnej tożsamości i drogi.
przeczytaj recenzję
Gotti —
„Gotti” to fascynujący przypadek filmu, w którym nie udało się nic. Pod tym względem można go postawić koło takich dzieł jak „Smoleńsk” czy legendarne „The Room”.
przeczytaj recenzję
Eutanazjer —
Jest to interesujące, przystępne kino środka z ważnym przesłaniem zarówno w kwestiach migracyjnych, jak i społecznych.
przeczytaj recenzję
Żona —
„Żona” jest dziełem pozornym, wbrew oczekiwaniem urasta do dużo wyższej rangi niż się spodziewano. Reżyser co jakiś czas dodaje jakiś niespodziewany zwrot akcji, wybijając nas przy tym z rytmu.
przeczytaj recenzję
Rodzina —
U Córdovy miast pokazania czegoś nowego otrzymujemy raczej „jazdę obowiązkową” utartych klisz, sprawdzonych schematów portretowania kryzysu i biedy.
przeczytaj recenzję
Pod ciemnymi gwiazdami —
Unikając łatwych ścieżek i taniego efekciarstwa, „Pod ciemnymi gwiazdami” konsekwentnie, własnym tempem podąża wybraną przez twórców krętą, górską ścieżką.
przeczytaj recenzję
Lato —
Jeżeli kochacie klasykę rocka i dać się porwać sentymentalnej podróży po Leningradzie, to film Kiryła Serebrennikowa na pewno przypadnie Wam do gustu.
przeczytaj recenzję