Nawet najbardziej ograne historie i motywy można wykorzystać jako podstawę świetnego i trzymającego w napięciu filmu. Niestety, jeśli w arsenale posiada się wyłącznie przewidywalne klisze i jazgotliwe jumpscary, to cały plan spali na panewce.
przeczytaj recenzję
I bez znajomości książki jest to wyjątkowo słaby film – pozbawiony sensu, tajemnicy oraz napięcia. Jeden z tych seansów, po których szkoda zmarnowanych dwóch godzin swojego życia.
przeczytaj recenzję
Pomysł na film obraca się wokół standardów wojennej komedii romantycznej, celując w prześmiewczy krytycyzm, a zarazem nie wykraczając poza to, co widziało się wcześniej.
przeczytaj recenzję
Widziałem pierwsze opinie krytyków. Widziałem i niekiedy wątpiłem. Wszystkie te obawy zniknęły. Jak łzy w deszczu. Godny następca legendarnego oryginału.
przeczytaj recenzję
Pod względem kruchości, niedoskonałości ruchów Sally Hawkins przypomina mi tutaj Eddiego Redmayne’a w Dziewczynie z portretu. A może on ją, mimo odwróconej chronologii?
przeczytaj recenzję
Botoks to obleśny, niedorobiony, rozwlekły produkt i potwarz dla dobrego smaku – jeśli ktoś się sili na filmowe kontrowersje, to powinien mieć chociaż minimum przyzwoitości względem obranej na cel grupy zawodowej.
przeczytaj recenzję
Kurczowe trzymanie się PG-13 i przewidywalne jumpscare'y to choroba tocząca gatunek horroru, a Linia życia jest tego idealnym przykładem.
przeczytaj recenzję
Polskie science fiction wreszcie powróciło. Nie jest to może najwybitniejsza pozycja w rodzimej kinematografii, ale na pewno warto poświęcić jej uwagę.
przeczytaj recenzję
To film do bólu przewidywalny, irytujący czy nawet uwłaczający inteligencji widza. Jeżeli będziecie mieli okazję zobaczyć go w kinie, nie korzystajcie z niej.
przeczytaj recenzję