Historia niskobudżetowego (zaledwie sto sześćdziesiąt tysięcy dolarów!) „Once” mogłaby skończyć się z dniem jego ekranowej premiery, tak się jednak nie stało.
przeczytaj recenzję
„Klub włóczykijów” przynajmniej dla mnie będzie pozycją, do której będę z radością powracać, bo nie ukrywam – sama lubię przypomnieć sobie, jak to było mieć lat naście.
przeczytaj recenzję
Mimo kilku niedociągnięć „System” jest wart obejrzenia. Film bywa momentami ckliwy, a niektóre sceny (zwłaszcza te z „supermocami” Demidowa) przyprawiają o zawrót głowy.
przeczytaj recenzję
„Młodość” to przyjemne błyskotliwe kino, na którym po prostu przyjemnie spędza się czas, ale nie ma co oczekiwać jakiś szczególnych zachwytów.
przeczytaj recenzję
„Nigdy nie jest za późno” to produkcja, która na początku zatraciła cały impet. Stracono z oczu kierunek, w jakim powinna rozwijać się fabuła, naładowano do obrazu zbyt dużo górnolotnych pomysłów.
przeczytaj recenzję