Legend 2015/I

Identyczni bracia bliźniacy, gangsterzy Ronald i Reginald Kray sieją postrach i terror na ulicach Londynu lat 50. i 60.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 7 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Paul Anderson
jako Albert Donoghue
Tom Hardy
jako Reginald Kray
Christopher Eccleston
jako Nipper Read
Joshua Hill
jako Scott, posterunkowy
Emily Browning
jako Frances Shea
Colin Morgan
jako Franck Shea
Tara Fitzgerald
jako Pani Shea
Nicholas Farrell
jako Dr Humphries
Adam Fogerty
jako Pat Connolly
Mel Raido
jako Ian Barrie
Major John Finley
jako Piosenkarz
Millie Brady
jako Joan Collins

Fabuła

Oparta na faktach opowieść o narodzinach i upadku gangsterskiego imperium braci bliźniaków Rona i Reggie’go Kray, którzy w barwnych latach 60-tych terroryzowali Londyn. W walce o miejsce na szczycie byli zawsze bezlitośni i nierozłączni, ich brutalność przeszła do legendy. Jednak gdy pojawiły się wielkie pieniądze, władza i kobiety, ich drogi zaczęły się rozchodzić. Pojawiły się odmienne pomysły na prowadzenie „biznesu”, a w konsekwencji konflikty, na które tylko czekali ich wrogowie. opis dystrybutora

Gatunek
Biograficzny, Kryminał, Thriller
Słowa kluczowe
bliźniak, anglia, palenie papierosa, fotograf zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2015-10-09 (kino), 2015-09-03 (świat), 2016-02-08 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Cross Creek Pictures
StudioCanal
Working Title Films
Kraj produkcji
Wielka Brytania, Francja
Inne tytuły
Legenda (Polska) (tytuł TV)
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
131 minut
Budżet
25 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Legendę się trochę ogląda, jak opowiadającego w knajpie mitomana o swojej wielkiej karierze, jednak nie potrafi tego udowodnić... 5

Brian Helgeland bierze się za niesamowicie energetyczną historię opartą na faktach – pełnokrwista biografia kultowych gangsterów. Bliźniacy, którzy trzęśli Londynem w latach 60., a cały Londyn trząsł gaciami z ich powodu. Prócz regularnej obecności w kronikach kryminalnych, aresztach i na językach policjantów, gangsterzy gościli też na okładkach magazynów plotkarskich. Byli kryminalistami - celebrytami. Stanowili łup dla wymiaru sprawiedliwości, ale też i dla tabloidów. No i właśnie tak o nich traktuje reżyser – jak o ikonach popkultury w tonacji i narracji kolorowych okładek oraz teledysków, nie szukając prawdomówności ani przez chwilę. Chociaż próbuje ją imitować. Wydaje się, że dostajemy open bar rozwiązań popkulturowych, jednak reżyser okazuje się abstynentem i nie sięga po żadne ryzykowne substancje. Zakręci nam się w głowie tylko od nieporozumienia, przeżyjemy deja vu rozwiązań narracyjnych i pewnych rozprężeń wewnętrznych historii. Legenda jest boleśnie przeciętna i poprawna, a przy takiej historii to wykroczenie… przy każdej zresztą.

Legenda jest filmem efekciarskim, popisuje się nieustannie. Film jest deklaracją ogromnego uczucia i zachwytu reżysera historią kryminalistów, jednak nikt specjalnie nie próbuje wciągnąć widza do ich fan clubu. Nie widzimy specjalnie narodzin rodzinnego imperium, tylko ktoś cały czas nieznośnie przypomina że bracia są wielcy, epiccy i już kultowi. W całym filmie jedna scena – dynamiczna i naszpikowana nieobliczalnością bójka w knajpie, jest na poziomie adekwatnym do obietnic i dotrzymaniem słowa. Wtedy na chwilę mogę uwierzyć w ich popularność i uzasadnić gloryfikację.

Mamy historyjkę pełną napinania mięśni, a poważną atmosferę rozrzedzają co chwilę pretensjonalnie skrojone żarty. Nic nie jest tak intensywne, jak się zakłada. Poważnie nie jest tutaj prawie w ogóle, więc rozładowujące żarty wcale nie spełniają swojego zadania. Legendę odczuwam jako mocno zindywidualizowane wyobrażenie o życiu i radosnej twórczości kryminalistów, pełne bajkopisarstwa. Braciom Kray bliżej w tym filmie do ikon mody, bawidamków i świetnych aktorów, a wątpię, żeby te składniki wystarczyły na dominację w gangsterskim Londynie. Nie ma przestrzeni niepokoju, brawury, czy szaleństwa. Jest kolorowo i bogato, ale szalenie jednowymiarowo. Wszystkie próby nadbudowy historii wewnętrznym życiem bohaterów, wątpliwościami i analizą, wypadają blado i wtórnie.

Legendę się trochę ogląda, jak opowiadającego w knajpie mitomana o swojej wielkiej karierze, jednak nie potrafi tego udowodnić. Reżyserowi brakuje trochę pomysłu i pary na poprowadzenie historii, dlatego kiedy docieramy do momentu konfliktu między braćmi, wypada on mocno naiwnie. Jeszcze te przepychanki testosteronu prezentują się przyzwoicie i nawet gorąco. Potem entuzjazm się wychładza, dostajemy quasi romans łamany na traktat o lojalności, braterstwie i zasadach, jednak jest to mocno wytarte, wtórne i co chwilę sygnalizowane. Znowu to samo – nie realizuje się w czynach. Klisza za kliszą, a głos z offu jest pełen inspiracji prostackimi aforyzmami.

Legendzie nie można odmówić czaru, taki czaruś – reżyser. Zagrała tutaj machina stylizacji. Kostiumy, realia epoki, temperament Toma Hardy'ego, z różnymi twarzami mitu gangsterskiego zdaje egzamin, jednak jest to histeria. Zbyt naiwna, infantylna i źle napisania. Legenda cytuje mnóstwo gangsterskich dzieł, jednak nie jestem pewna, czy ktoś kiedykolwiek będzie cytował ten film. Legenda do legendy nie przejdzie. Chyba, że w kategorii zmarnowanego potencjału i niechlujstwa narracyjnego.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Tom Hardy miał poważną kontuzję kostki podczas sceny walki w pubie. zobacz więcej

Komentarze 5

jacks 2015-10-12 8

Klasa – Co tu dużo mówić – ten film trzeba obejrzeć chociażby dla genialnego Toma Hardy’ego. Jego podwójna rola wypada rewelacyjnie. Z jednej strony "poukładany" z aspiracjami i głową do interesów, a z drugiej schizofreniczny bliźniak ze skłonnościami do agresji i żądzą władzy. Nie znam prawdziwej historii braci Kray więc nie jestem w stanie ocenić faktów, ale mimo wszystko fabuła zgrabnie pokazuje głównych bohaterów. Zdecydowanie polecam. 8/10

MJ_MARTINO jacks 2015-10-17 8

W pełni się zgadam.
Ode mnie też leci mocne 8/10
A Tom po prostu rewelacja na ekranie! :D

Animek84 2016-08-31 8

Znacie to "Do baru wchodzi schizofrenik z dwoma młotkami"? :) Hardy jako Ron wymiata, plus genialne ost. w londyńskich klimatach lat 60.

lorelei 2015-11-10 8

Wiadomo, że to film jednego aktora i dwóch świetnie zagranych ról. Ale czasami naprawdę nie potrzeba niczego więcej.

Garret_Reza_fdb 2015-09-27 5

http://tinyurl.com/o4lnl2a Kino. Jako film popełnia mniejsze błędy, ale ku mojemu zaskoczeniu bawiłem się dobrze. Do pewnego momentu.

Współtworzą