@Chemas
"Nie tylko kopiuj wklej, ale dobrze by przeczytać opis i nawet poprawić, bo dystrybutor robi błędy."
Kiedyś kopiowałem w taki beznamiętny sposób, ale już się przyzwyczaiłem do takich błędów. Staram się czytać, wyłapywać i poprawiać.
@Chemas
Jak dla mnie powinno się odrzucać, zgodnie z obowiązującym regulaminem. Bo to, że dystrybutor pochwalił się swoją wyobraźnią to jedno, ale poniższe podpunkty raczej zobowiązują i mają pierwszeństwo. Cytuję:
Opis powinien:
- być obiektywny (nie chwalący),
- być suchym opisem osób i akcji,
- przekazywać informacje dające ogólny zarys filmu,
@Chemas
Ja osobiście kiedy widzę tego typu wypociny dystrybutora to je omijam i ich nie wrzucam. Wtedy korzystam z zagranicznych źródeł i piszę własny, bo "oryginał" to żart.
@Chemas
Dodałem plakaty do listy. Jak ktoś zna więcej źródeł to proszę podsyłać.
Nooo, w końcu kontynuują "Niewyjaśnione tajemnice". W końcu się doczekałem. :P
Na tym materiale wideo to nieco odmłodniał i bardziej przypomina piosenkarza o pseudonimie Pitbull, niż samego siebie. :D Jak dodadzą jakieś zmarszczki i dopracują technologię to może coś z tego będzie. Ważne, że realny Bruce nie ma nic przeciwko wykorzystaniu swojego wizerunku.
Oczywiście chodzi o tę pozycję: https://fdb.pl/film/1021973-untitled-cloverfield-sequel
@Zigor Dosłownie piszesz, że "nie podoba mi się" wynika z samej karnacji. Nie, że ta dziewczyna ma np słaby warsztat aktorski, więc jak najbardziej wpisujesz się w hejt związany z rasizmem i stereotypowe narzekanie dla samego narzekania. Nie widzę, żebyś bronił swojego zdania, bo nie masz żadnych sensownych argumentów. A mnie nic nie boli, co najwyżej śmieszy, że nie widzisz problemu w tym co reprezentują twoje wpisy.
@Zigor Disney "sam napędza"? Nie – ty po prostu próbujesz usprawiedliwić wszelki rasizm w tym przypadku. Dosłownie się do tego przyznałeś. Ta wielka wytwórnia robi ze swoimi bajkami co chce i umieszcza w wersjach filmowych dowolnych aktorów, aby mogli się wykazać. Jest to fantasy, które twórcy mogą sobie dowolnie modyfikować, bo mają do tego prawo. A propo praw – fantasy rządzi się własnymi. To też jest dobry argument, który chyba masz w tyłku. Wszelki ból czterech liter, bo nie potraficie pojąć tego prostego faktu i coś wam nie styka, gdy widzicie osobę o innej karnacji niż własną w bajce – powtórzę, dosłownie bajkowym tworze (!!!) – jest tak absurdalne, że aż głowa mała. Skoro dla ciebie jakikolwiek pierwowzór jest święty to przy nim pozostań, ale nie broń rasistowskich jednostek i ugrupowań, i sam nie bądź rasistowskim człekiem. Proste? Proste.
Jak dla mnie to mogą obsadzać kogo chcą. Trochę to smutne, że w filmowej adaptacji bajki fantasy zawsze pojawią się głosy sprzeciwu, że: "No przecież tak nie można, moje urażone uczucia są ważniejsze! Niszczą mi dzieciństwo!". No tak w sumie to nie – wystarczy nie pójść do kina na efekt końcowy i katować do końca życia oryginał. Cóż za problem? Całe to szambo i sraczka w komentarzach jest nieco żałosna. Jest produkt – są odbiorcy. Nie do każdego to trafia, ale żeby z tego powodu obrażać aktora/aktorkę w głównej roli to już przegięcie pały.
Proszę czekać…