@ArucardPL
Film na granicy kompletnie śmieciowego kina i geniszu. Trochę laurka dla fanów a trochę onanizacja własną twórczością. Tylko dla fanów Smita i Viewaskewuniverse.
Slasherowe kino klasy B w świetnej reżyserii i z fantastycznym soundtrackiem. Mi do szczęścia więcej nie potrzeba.
No i wyszło zajebiście, trochę taki arthouse’owy horror.
Troche tu fajnych pomysłów, ładnych ujęć, całkiem spoko zakończenie itp ale momentami jednak przynudza.
Kreatywnie, stylowo i johnwickowo.
Włączyłem jedne odcinek dla sentymentu, w dwa tygodnie obejrzałem całość, bo okazało się, że to nadal naprawdę świetny serial.
To nawet nie jest złe, to jest po prostu brutalnie tragiczne. Brawo Netflix, stworzyliście prawdopodobnie najgorszy serial dekady, jak nie lepiej.
Wprawdzie drugi sezon ma lepszą intrygę i postaci, to jednak fenomenalny klimat pierwszego sezonu kompletnie wyleciał za okno. A twist na koniec po prostu durny i naciągany…
Zabawa przednia, a dzięki genialnenmu Vince’owi Vaughnowi wybija się ten film troszkę powyżej przeciętnej.
@Bercik022 Myślę, że też sporo osób mogło się zniechęcić wrażeniami po poprzednim Suicide Squad, stąd nie był to film wyczekiwany tak bardzo żeby ściągnąć tłumy w weekend otwarcia. Ale recenzje póki co bardzo pozytywne, więc może trochę osób zainteresuje się chwilę po premierze. Poza tym nie ma chyba w tej chwili jakiejś ogromnej konkurencji w kinie jeśli chodzi o komiksowe blockbustery więc może się jeszcze odkują.
Proszę czekać…