Złe baśnie —
Gorzka, surowa, o ogromnej sile uderzenia historia o kolejnych pokoleniach, którym nikt nie czytał bajki. Samotność i strach przenoszony drogą płciową, bez rozmachu, ale piecze.
przeczytaj recenzję
Kraj —
To nowele o dopuszczeniu do głosu szału dionizyjskiego. Ten kolaż robi się czasami zbyt pstrokaty i przewidywalny, ale ma w sobie głośno gotującą się krew. Bestie z naszych krain.
przeczytaj recenzję
Pani dziekan —
Stowarzyszenie przeciętnych dowcipnisiów. Z błyskotliwej komedii przemienia się w kilkanaście manifestacji ważnych odbywających się jednocześnie. Liźnięte, nie dające się rozsmakować i najeść.
przeczytaj recenzję
Niefortunny numerek lub szalone porno —
Mozaika pęknięć moralnych pełna wyobraźni i zuchwałości. Amoralny, ekscentryczny, oryginalny, prześmiewczy, bezpośredni esej i portret o pandemii fałszerstwa siebie dnia powszedniego.
przeczytaj recenzję
Psi Patrol Film —
Tak przyciągające, że czasami chce się aż merdać ogonem. Niewykalkulowana, a z entuzjazmem i szczerością stworzone. Z bezwarunkowej sympatii do widza, jak bezwarunkowa miłość psa do swojego człowieka.
przeczytaj recenzję
Wiedźmin: Zmora Wilka —
Hipnotyzujący obraz mroku na zewnątrz i wewnątrz człowieka. Dzika i nie do ugłaskania animacja, z refleksją w błocie i we krwi.
przeczytaj recenzję
Nowy smak wiśni —
Dla kolekcjonerów reprezentantek wiedźm i kina gore. Bez większego wymiaru, chwilami soczysta wiśnia, ale z pewnością nienowa. Czarna magia, ale nie kinowa.
przeczytaj recenzję
Beckett —
Sekcja gimnastyczna zamiast logiki, prawdopobieństwa i konsekwencji. Z bohatera kafkowskiego mamy nieprawdopodobnego everymana, a obiecującego kina akcji, same niewiarygodne przypadki i oczywistości.
przeczytaj recenzję