Aktywność

Halt and Catch Fire: Strach, niepewność, wątpliwości 1x2 (2014)

Jeszcze lepszy od poprzedniego – Po "Detektywie" niewątpliwie jest to najlepszy serial tego roku. Prawdziwy rarytas dla koneserów. Jest to takie retro "Social Network" czy komputerowy "Mad Men". Świetna obsada, na czele z objawieniem tej produkcji, Mackenzie Davis.

Rzadko trafiają się seriale, które skupiają się na ukazywaniu pewnego typu work-in-process. Jednak mam obawy, że "Halt and Catch Fire" nie zdobędzie należytej popularności, jak w zeszłym roku chociażby "The Americans".

Gra o tron: Strażnicy na Murze 4x9 (2014)

> ferhin2 o 2014-06-09 21:41 napisał:
> tylko niedługo braknie tych postaci do uśmiercania ;(

Giną jedni. Pojawiają się nowi. Naturalna kolej rzeczy. Mnie to nie nie przeszkadza, a sprawia, że się nie nudzę przy tym serialu.

> a ilość tego typu scen sprawia, że każdą nastepną się mniej przeżywa. tylko się
> czeka kto tym razem. a nie o to chodzi.

Nie porównujmy np. śmierci Edda Starka z drugoplanowymi postaciami pokroju Ygritte. A w tym sezonie z głównych postaci zginął tylko Joffrey bodajże..

> odcinek nie był nudny bo cały czas trwała walka, jednak był bez większych
> emocji. SPOILER. grupa niewyszkolonych "wron" odpiera atak całej masy dzikich co
> jest mega absurdem. olbrzym z mamutem wiążą supły do bramy, a na górze sobie
> dyskusje urządzają.

Jakich niewyszkolonych wron. Przecież ci faceci latami dzień w dzień trenują walkę. Sądzę, że są lepiej wyszkoleni od dzikich.

Gra o tron: Strażnicy na Murze 4x9 (2014)

Faktycznie, napięcia w tym odcinku zabrakło, ale nie nudziłem się, bo atak na Mur się dobrze oglądało. W sumie bardziej mi się ten odcinek spodobał niż 2×9.

Grand Budapest Hotel (2014)

Zgadzam się. Mnie najbardziej rozbroiły sceny, w których postacie zaskakują najbardziej, typu: Gustave rzucający się w ucieczkę, kiedy przychodzą go aresztować, czy Jopling wyrzucający kota za okno. Jest wiele takich scenek, w których dzieje się coś nieprzewidywalnego.

Halt and Catch Fire (2014 - 2017)

AMC reborn – Choć dopiero jeden odcinek się ukazał, to śmiało mogę powiedzieć, że serial jest trzecim serialem dramatycznym w tym roku, który zaoferował mi coś dalece ponadprzeciętnego. Miło, że AMC w końcu coś świeżego podała swoim widzom, bo od lat już niczego dobrego do swojej ramówki nie wprowadziła. Tak jak "Mad Men" samym stylem odzwierciedlało swoją tematykę, to dokładnie to samo można powiedzieć o "Halt and Catch Fire" (swoją drogą, aż strach pomyśleć, jaki będzie polski tytuł). Na duży plus zaangażowanie do ważnych ról aktorów znanych z drugiego planu, zwłaszcza filmów amerykańskiego kina niezależnego: Bishe, Davis i w szczególności McNairy – myślałem, że nigdy go nie zobaczę w pierwszoplanowej roli, ale na szczęście serial przybył z pomocą. Teraz kolej, żeby producenci telewizyjni zauważyli Bena Mendelsohna.

Gra o tron: Góra i Żmija 4x8 (2014)

Spojlery (bo jak można inaczej?) – Wiele osób już zginęło w tym serialu, i "dobrych", i "złych". Ale jeszcze żadna śmierć mnie nie dotknęła tak jak Oberyna. Może dlatego, że to on był zwycięzcą tego pojedynku; może dlatego, że niespodziewanie ten pojedynek jednak przegrał; może dlatego, że poniósł śmierć w tak okrutny sposób; może dlatego, że była to niezwykle sympatyczna postać, która walczyła o życie innej przemiłej osoby, jednocześnie mszcząc rodzinę, która została w bestialski sposób zarżnięta. Choć pojawił się raptem na kilka odcinków, to jednak zdążył nadać swojej śmierci znaczenie.

Uroki "Gry o tron" :) Choć jestem świeżo po seansie, to przypuszczam, że to może być jeden z tych momentów, które będę wspominać za 20 lat, myśląc o tym epickim serialu.

[*] dla Oberyna

Zapowiedź i plakat nowego thrillera z Neesonem

Wygląda jak Neeson dalej w swoim żywiole.

Przeterminowane Recenzje FDB.PL

Zależy kto sprawdza. Wielu weryfikatorom nie chce się tego sprawdzać, więc omijają, inni nie czują się odpowiednimi osobami do sprawdzania długich tekstów pisanych. Możesz podsyłać mi linki do treści z recenzjami, a będę sprawdzać bez kolejki.

Babadook (2014)

Gratka dla fanów gatunku – Zastanawiały mnie dobre oceny, jakie zbiera ten film. Oczekiwania miałem spore i oto co dostałem. Minusy:
- nierówny film: niektóre momenty jednak chyba za bardzo rozciągnięte w czasie, przez co napięcie za bardzo ulatuje,
- słabe aktorstwo: dzieciak wnerwiający, a matce na początku chce się zasadzić kopa, a potem strzelić w łeb; aktorzy nie potrafi wytworzyć choćby jakiejkolwiek nici porozumienia z widzem.

Plusy:
+ straszy, co najważniejsze, choć momentami chyba za bardzo to straszenie przegięte, co w połączeniu z fatalnym aktorstwem przekracza granicę śmieszności, chociaż to też może być plusem jednocześnie: jest to pozycja dobra do obejrzenia samemu w ciemnym pustym domu, żeby się postraszyć, ale tak samo można go obejrzeć ze znajomymi przy piwku, żeby się trochę pośmiać;
+ ma to, co moim zdaniem, jest najważniejsze w horrorze psychologicznym z elementami paranormalnymi – niemal do samego końca nie wiemy, czy matkę faktycznie przejął jakiś demon, czy po prostu padło jej na mózg z powodu wnerwiającego synka i braku snu. "Lśnienie" to co prawda nie jest, ale wpadanie w stan psychozy dosyć dobrze zostało ukazane.

Jest to horror w stylu Jamesa Wana, tyle że mniej efekciarski, bo i budżet skromniejszy. Spodziewałem się czegoś jednak lepszego, ale i tak dobrze się go oglądało, bo trochę postraszył.

Zimowy sen (2014)

Polski dystrybutor zakupił prawa jeszcze przed werdyktem, ale w kinach dopiero na jesieni:

http://media.point-group.pl/pr/279694/film-point-group-pokaze-polskim-widzom-laureata-zlotej-palmy-z-cannes?rss=true

Proszę czekać…