@Asmodeusz No niestety nie ma nawet porównania. Szkoda, że zupełnie wyparowała ta anarchia wśród młodocianych. Choć końcówka jest nie najgorsza, mimo że cholernie naciągana.
Ten człowiek chyba stracił kontakt z rzeczywistością. Czytam tę wypowiedź i nie wierzę, że ktoś mógłby coś takiego chrzanić na poważnie. No debil, no.
Jak to działa? Mam np. kartę na 60 zł, biorę sobie powiedzmy miesiąc za 43 zł i 17 zł mi zostaje i mogę sobie np potem kolejny miesiąc część opłacić z tej resztki, a część normalnie kartą płatniczą?
No cóż, Szybcy i wściekli to to nie są. Fabuła jest trywialna i nie wciąga. Wyścigi są zrobione średnio (auta sobie normalnie i bezpiecznie jadą, a maskuje to chaotyczna kamera). Jedynie kraksy są zrobione lepiej. Najgorzej wypadają jednak irytujący bohaterowie, w dodatku kiepsko zagrani. Nie chcę też wyjść na jakiegoś obrońcę moralności, ale to, co tu odwalają postaci żeńskie, jest tragikomiczne.
Ogląda się przyjemnie. Pomijając ogromną naiwność scenariusza i trochę niedopowiedzeń, jest to fajna animacja o dążeniu do spełnienia marzeń.
To ekipa tworząca zabawne filmy na yt, i to całkiem profesjonalnie. Humor jest prosty, ale nie prostacki. Ogólnie rzecz biorąc, wyróżniają się w sięgającym dna polskim youtube. Polecam zerknąć, a nuż przypadną wam do gustu. :)
Nic specjalnego. Willis spoko, ale o ile lubię Gere’a, to ani trochę mi nie pasował do tej roli. Kilka scen sprawia wrażenie niepotrzebnych (np. ci goście idący za Szakalem na parking). Próżno w tym filmie szukać czegokolwiek oryginalnego, ot jeszcze jeden thriller, w którym trzeba mocno przymykać oczy na głupoty scenariusza.
Nigdy nie przepadałem za PR, więc do filmu podszedłem z zerowymi oczekiwaniami. Okazało się jednak, że to produkcja całkiem lekkostrawna, choć pierwsza połowa filmu jest wyraźnie lepsza od drugiej (oglądało mi się fajnie, a nagle jakoś zaczął mnie męczyć). Polski dubbing wypadł całkiem nieźle, główni bohaterowie brzmią dość naturalnie, czasem zgrzytają postacie drugoplanowe.
Do trzech razy sztuka. Po dwóch wersjach aktorskich, które były ledwo zdatne do oglądania, odświeżono niebieskie stworki raz jeszcze, tym razem w formie nowoczesnej animacji. I moim zdaniem tym razem się udało; nie odczuwa się, że przesadnie zmienia się oryginał. Jest trochę inny humor, ale mimo wszystko jest sympatycznie, całkiem zabawnie, a Smerfy znów dają się lubić.
Średnio. Niby cały czas coś się dzieje, niby trup za trupem, a jakoś to nie porywa. Momentami zastanawiałem się, czy to nie horror komediowy, bo sceny jak ta z piłą tarczową wypadają komicznie (albo pościg za zbiegiem, też dobra beka). Co chwila ktoś tu ginie, a po bohaterach jakoś to kompletnie spływa bez emocji. Ale przynajmniej Sheryl jest ładniutka. ;)
Proszę czekać…