Aktywność

Grimsby (2016)

Po tym filmie człowiek spogląda w lustro i z politowaniem dla własnej osoby zadaje sobie pytanie: "Dlaczego to coś tak cię śmieszyło?". Jaki humor prezentują sobą produkcje z Cohenem w roli głównej chyba każdy się orientuje, ale tutaj stężenie gagów o genitaliach, odbytach i kopulacji jest znacznie większe. Polecam fanom skrajnie debilnych komedii, a jeśli komuś poprzednie filmy z Cohenem nie przypadły do gustu, to i tu nic dla siebie nie znajdzie.

On wrócił (2015)

Za świetną parodię sceny z filmu Upadek daję oczko w górę. Reszta jakaś wielce zabawna może i nie jest, ale film dość mocno skłania do myślenia. Pokazuje, jak łatwo charyzmatyczny mówca może przeciągnąć ludzi na swoją stronę, by później pociągnąć ich do skrajności.

Skubany, praktycznie nic jeszcze nie ma na kanale, a już powoli do miliona subsrybcji się zbliża. xD

Potępiony (2007)

To takie pierdnięcie po Battle Royale. Niby ciągle coś się dzieje, a mimo to wieje nudą. W napięciu nie trzyma, klimatu też za grosz. I aż mdli od bohaterów, do których nagle odezwało się sumienie. Temu filmowi brakuje jaj, ale nieudolnie stara się pokazywać, że je ma.

Pozytywne zaskoczenie, naprawdę fajny film drogi. Niby prosta, humorystyczna historia o trzech braciach, którzy mają dostarczyć ojcu tytułowe auto, ale gdzieś pod tym skrywa się cała masa… rodzinnego ciepła (którym mimo wszystko film nas nie bombarduje, i całe szczęście). Jak najbardziej polecam.

@Elizabeth_Linton Przez pomyłkę wcześniej była Jennifer Lawrence (już poprawione).

Ale niech tym razem będą fatale, bo bez tego to nie MK.

Film nawet w porządku, ale tylko jako lekka produkcja familijna o dążeniu do spełnienia marzeń. Mało mnie jakoś obchodził fakt, że jest to film biograficzny, bo niczego wyjątkowego w historii Gabby Douglas nie ma. Jakichś wielkich kłód pod nogi jej los nie rzucał, za to szczęścia miała wbrew pozorom całą masę. Chwilami tytułowa bohaterka irytuje nieskalanym wyrozumiałością podejściem "bo ja chcę i nic innego mnie nie obchodzi", a matka przesadną dumą.

Martwa rzeka (2007)

Całkiem dobry, a spodziewałem się gniota. Szybko się rozkręca i do samego końca trzymał mnie w jakimś tam napięciu. Bohaterowie zachowują się całkiem sensownie (choć w sumie sytuacja nie daje im zbytnio pola do popisu na robienie głupot), krokodyl to nie jakieś tandetne CGI, a i zakończenie niezłe (jak na film tego typu). Trochę naciągane 7/10.

Liczę na niezły klimat i ciekawą fabułę. Wizualnie wygląda, jakby ktoś to zjadł i wydalił. Aż wstyd, bo kreska w komiksie jest bardzo ładna.