Będzie grubo.
Spoko film. Starcie na początku i walka z miśkiem (która w sumie stała się wizytówką filmu) są genialne. Potem emocje trochę opadają, ale mimo wszystko do samego końca ogląda się z zaciekawieniem. 7+
Nawet niezły, o ile się lubi typowo azjatyckie kino grozy. Swoją drogą polski tytuł nie ma absolutnie nic wspólnego z filmem. Aż się zastanawiam, skąd się zrodził, bo nawet translator wyrzuca coś sensownego.
Nudne filmidło. Nieprawdopodobnie badziewne love story nieudolnie silące się na coś głębszego przez rozgrywający się gdzieś tam w tle dramat.
Rozumiem kiepską stronę wizualną, bądź co bądź to produkcja wideo, ale scenariusz to jakaś katastrofa. Całość jest podzielona na 3 idiotyczne historyjki, które klimatem są bardziej zbliżone do Scooby-Doo niż do filmu z 2001. Jedynym plusem są bohaterowie, którzy potrafią od czasu do czasu być zabawni.
Niczego z tą aktorką co prawda nie widziałem, ale jak ekranizacja ma się odnosić do najnowszych części gry, to z aparycji całkiem nieźle pasuje.
Kurczę, mam nauczkę. Nie odkładać wysłania zgłoszenia, bo potem zapomnę. :D

Dobry. Przygody tytułowego bohatera i jego niegrzeszącego bystrością umysłu giermka wielokrotnie wywołują uśmiech na twarzy. Jednocześnie w tych wszystkich komicznych sytuacjach czuć dramat postaci Don Kichota. Książki nie czytałem, ale poczułem się zachęcony do sięgnięcia po pierwowzór.
Seksydny kapturek. Nie jest źle (w porównaniu z innymi filmami z tego studia). Dzieje się w zasadzie sporo, efekty też ujdą w tłoku. Nawet gra aktorska lepsza niż zazwyczaj.
@Sebioslaw Są (w zakładce wszystko). Widzę, że skomentowałeś np. Barbarę Brylską i Ennio Morricone. Za komenty do osób chyba też są punkty. Zresztą… co za różnica?
Proszę czekać…