6/10 – Western z akcją w typowym dla filmów o dzikim zachodzie mieście duchów, tyle że tym razem to nie przenośnia. Całkiem przyjemny, choć bez rewelacji. Jako horror straszny co prawda nie jest, ale ma fajny klimat.
Dla mnie jedyną zaletą tego filmu jest Christopher Lee. Cała reszta to jakieś nieporozumienie. Nudę, głupotę i brak klimatu próbowano zasłonić lichym erotyzmem. 3/10
5/10 – Nie brakuje tu scen głupkowatych (rozbroiło mnie uwalnianie się z trytki za pomocą ognia), ale w sumie obejrzałem bez poczucia znudzenia. Naiwność całej historyjki trochę razi.
To taki film z gatunku "myślenie niewskazane, po prostu oglądaj". Na zresetowanie się jak znalazł. Swoją drogą pani Alex Datcher wygląda tu jak Michael Jackson w hełmie Lorda Vadera. Ode mnie 5/10.
5+/10 – Nawet, nawet, choć miejscami budżet daje się we znaki (słabo wykonane komputerowo samoloty i co większe eksplozje). Przyznam, że fabuła średnio mnie obchodziła, ale mimo to fajnie oglądało się poczynania oddziału. Na odmóżdżenie po ciężkim dniu w robocie jak znalazł. Wkurzała mnie tylko kamera, która nader często miała jakieś idiotyczne zbliżenia i oddalenia.
4/10 – Jestem na nie. Nie jestem w stanie dostrzec sensu w postępowaniu obu bohaterów. Nie potrafię wyobrazić sobie, jaki (w pierwotnym założeniu) miał być skutek ich działań. Jak dla mnie jedynym plusem tego dzieła jest chyba L. Jackson.
Przydałoby się dodać coś, co pokazywałoby, w jaki rok się obecnie weszło. Jak na imdb się wejdzie np. w Oscary za rok 2013, to wyświetla się "Awards for 2013" i rok 2013 staje się nieaktywny w historii wydarzeń. Na fdb o danym roku świadczy jedynie ostatni człon linku. Wybrany rok w historii wydarzeń mógłby mieć tu np. pomarańczowe tło. :P
No i przydałaby się opcja dodania dokładnej daty i miejsca przyznania nagród.
4/10 – Moim zdaniem nuda. Niby film z akcją po zagładzie nuklearnej, a jedyne, co o tym świadczy, jest fakt, iż bohaterom licznik Geigera pika. Niby nastawiony na pokazanie relacji między trójką bohaterów, ale nieciekawe postaci i nudne dialogi powodują jedynie znużenie. Ot, czarny myślał, że po 40 latach życia w końcu zamoczy, a tu takiego wała, bo pojawia się przystojny konkurent.