Taki miszmasz językowy to akurat bardzo częsty zabieg.
Film mi się ogólnie podobał, choć końcówka na peronie jest tak kiczowata, że ręce opadają. Zbyt często też kamera nieudolnie maskowała, że nie biją się naprawdę. Podobał mi się bardziej niż część pierwsza, moim zdaniem ma lepszy klimat. Takie 7/10
Bo nic tak nie podnosi na duchu po stracie bliskiej osoby jak kilka milionów odszkodowania. :V
No, co za dużo…
7+/10 – Wersji z 1957 nie widziałem, ale przyznam, że remake zrobił na mnie dość spore wrażenie. Wszyscy bardzo dobrze zagrali swoje role, a każdy z bohaterów ma jakiś tam charakter. Wraz z kolejnymi argumentami podającymi w wątpliwość winę oskarżonego sprawa wciąga coraz bardziej. Film bardzo fajnie pokazuje pewne ludzkie zachowania i choćby dlatego warto go zobaczyć.
> Grzegorz_Derebecki o 2015-09-26 12:26 napisał:
> W przypadku USA tak, w przypadku Polskiej emisji nie przelicza.
A ja od początku tego tematu tłumacze jak krowie na rowie, że wasza koncepcja jest do dupy dlatego, że ograniczacie się jedynie do premier polskich i USA. Są też inne kraje, które leżą w różnych strefach czasowych.
> Grzegorz_Derebecki o 2015-09-26 07:30 napisał:
> Ale nąsz system automatycznie PRZELICZA godzine na nasza strefe czasową :)
Ale przelicza z hamburgerowej strefy czasowej, mam rację?
> Grzegorz_Derebecki o 2015-09-25 20:23 napisał:
> A co sądzicie o pomyśle @Lamper by podanie godziny było opcjonalne jeżeli data
> jest z przeszłości?
>
>
1. W seansach TV zmienić "USA" na coś w stylu "Premiera światowa"
2. Wybranie stacji TV obowiązkowe TYLKO dla seansów w Polszy
3. Dla premiery światowej godzina ZAWSZE opcjonalna*
4. Na stronie z konkretnym odcinkiem pod tytułem powinna się później ta data premiery wyświetlać (jak na imdb)
> Beznickowy o 2015-09-25 14:39 napisał:
> Wiele rzeczy świeci pustkami, czy to oznacza, że trzeba je kasować?
Nie, ale jeśli taka pierdoła ma blokować zrobienie czegoś z sensem, to już bym się zastanowił.
> Beznickowy o 2015-09-25 14:39 napisał:
> Dodawajcie seanse, skoro premier odcinków wam brakuje.
Chciałbym, ale jakiś geniusz nie wpadł na to, że stacje TV ograniczają się tylko do dwóch krajów.
> Beznickowy o 2015-09-25 14:39 napisał:
> Bo jakby pojawiły się premiery, to one by świeciły jeszcze większymi pustkami.
Dodawałbym z chęcią. (a seansów TV nie dodaję w ogóle, bo za dużo z tym zabawy, a przydatność zerowa)
> Beznickowy o 2015-09-25 14:39 napisał:
> A jak nie znajdziecie, wpiszcie 20-22 i weryfikator Wam nie odrzuci.
Wprowadzić fałszywą informację, by coś obejść. Genialne!
Dobra, co miałem napisać, to już napisałem. Nie dostrzegam błyskotliwości waszego rozwiązania i jako user na pewno nie będę z tego ani korzystał, ani takowych premier dodawał, ale jak pozostałym (poza Lamperem) się podoba, to niech już tak zostanie.
UI się już nie czepiam.
> Grzegorz_Derebecki o 2015-09-25 08:50 napisał:
> @Camizi Nie chciałem dodawać tych informacji ponieważ jest to jakaś tam
> duplikacja, trzeba by wszystkie odcinki uzupełnić i w takim wypadku zaczyna
> tracic sens posiadania informacji o seansach dla USA.
>
> Trzeba by przedyskutować jak zrobić to najlepiej :)
>
>
Zastanów się, jaką informacją jest dla polskiego widza data premiery w USA. Co najwyżej oznacza ona, że "jutro będzie do pobrania z Zatoki". Godzina, a tym bardziej stacja istotne za bardzo nie są.
Jak wspomniał wyżej Lamper – seanse USA świecą pustkami. Równie dobrze można je w ogóle wywalić. Strata będzie żadna.
Seriale to nie tylko USA i Polska.
> Grzegorz_Derebecki o 2015-09-25 08:27 napisał:
> Ale data premiery jest różna dla danego kraju. Inna jest w USA inna w Polsce.
>
Coś ty się tak tego USA przyczepił? Co z resztą krajów? Pies je trącał czy teraz będziemy bawić się w dodawanie stacji TV z każdego zakątka świata?
Dodać do odcinka formularz premiery jak przy filmie, tyle że tylko z dwiema rubrykami (Data światowa; Data polska), i już.
Poza tym wasza wizja sprawdzi się jedynie przy nowościach. Zbudowanie jakiejkolwiek historii premier dla seriali sprzed kilku lat będzie graniczyło z niemożliwością.
Proszę czekać…