Aktywność

Obalili już wszystko, co się dało, nawet pół litra.

Surfer (2008)

To chyba jeden z gorszych filmów, jakie widziałem. Irytujący surferzyna w akompaniamencie stadka ćpunów i kompletnych pustaków. Fabuła taka, jakby jej nie było, a śmiać się już w ogóle nie ma z czego. Kompletne nieporozumienie, 1/10.

Kaktus Jack (1979)

6/10 – Gagi wyjęte prosto ze znanej kreskówki o Strusiu i Kojocie. :) Głupkowate, ale nawet zabawnie (czasem mniej, czasem bardziej). Kirk Douglas w roli Kaktusa wypadł bardzo fajnie.

4/10 – Po ludziach, którzy stworzyli moim zdaniem bardzo dobre But Manitou, spodziewałem się czegoś o wiele lepszego. Mam wrażenie, że twórcy myśleli, iż widz przez 80 minut będzie miał ubaw z tego, że trójka głównych bohaterów zachowuje się jak pedzie. Podczas całego filmu zaśmiałem się chyba tylko raz (scena zabawy świnką).

7/10 – Fajna bajka. Jest kolorowo i sympatycznie. Kilka razy się zaśmiałem. Podobały mi się zwłaszcza nawiązania do różnych filmów, gier oraz piosenek (z Mydełkiem Fa na czele). :)

Jak wpiszesz tytuł w cudzysłowie, to najpierw wyświetli dokładne trafienia. Mnie zawsze ten trik działa. :)

Champion 2 (2006)

Taki miszmasz językowy to akurat bardzo częsty zabieg.

Film mi się ogólnie podobał, choć końcówka na peronie jest tak kiczowata, że ręce opadają. Zbyt często też kamera nieudolnie maskowała, że nie biją się naprawdę. Podobał mi się bardziej niż część pierwsza, moim zdaniem ma lepszy klimat. Takie 7/10

Bo nic tak nie podnosi na duchu po stracie bliskiej osoby jak kilka milionów odszkodowania. :V

7+/10 – Wersji z 1957 nie widziałem, ale przyznam, że remake zrobił na mnie dość spore wrażenie. Wszyscy bardzo dobrze zagrali swoje role, a każdy z bohaterów ma jakiś tam charakter. Wraz z kolejnymi argumentami podającymi w wątpliwość winę oskarżonego sprawa wciąga coraz bardziej. Film bardzo fajnie pokazuje pewne ludzkie zachowania i choćby dlatego warto go zobaczyć.