6+/10 – Przyjemna, sympatyczna animacja z fajnymi bohaterami i niemałą dawką humoru. Przyznam jednak, że piosenki (poza jedną) mi się nie podobały, a niektóre wręcz drażniły ucho.
Będzie morze beki, czuję to.
I słusznie, dobra zmiana. :P
5/10 – Średni. Kilka razy można się uśmiechnąć, ale przeplatane jest to nudą. Obeszłoby się też bez "niespodzianki" na stronie internetowej. Poza tym całość jest trochę nienaturalna – rodzinka ma okazję zarobić forsę, o jakiej nawet nie śnili, a brak im jakiegokolwiek entuzjazmu. Na szczęście TVN7 puściło wersję z lektorem, bo dubbing jest podobno koszmarny.
6/10 – Nawet niezły western z młodym Waynem. Dość kiczowaty, ale mający kilka całkiem fajnych scen (np. Brant napadający na dyliżans).
Mnie doskwiera tylko brak powiązanych (że wchodzę np. na kartę z filmem Życzenie śmierci i widzę, że powstały jeszcze 4 części). Fajnie byłoby dodać tę funkcjonalność w odświeżonej wersji strony z filmem. :)
4/10 – Duet Schwarzenegger – Belushi. Obu tych aktorów lubię, ale to niestety za mało. Fabuła średnia, nieustannie ma się wrażenie, że widziało się całą masę bardzo podobnych, ale mimo wszystko lepszych filmów.
Ja po obejrzeniu kilku odcinków stwierdziłem, że to najbardziej irytujący serial w historii. Jak dla mnie zupełnie niezabawny, a z głównych bohaterów tylko Kożuchowska jako tako gra (dzieciaki wzięte na zasadzie "śliczny chłopiec", a Karolak to w ogóle rak polskiego kina). Do tego dochodzi nieprawdopodobnie nachalne lokowanie produktów. Dziwi mnie aż taka popularność tego serialu.
7/10 – Fajne kino kopane ze sporą dawką humoru i niezłą, choć dość standardową dla tego gatunku fabułą. Podobały mi się przede wszystkim długie ujęcia. Fajnie się patrzy na te wszystkie walkopodobne układy choreograficzne, gdy nie ma co kilka sekund cięć i pracy kamery mającej maskować brak umiejętności.
6/10 – Film podejmuje naprawdę ciekawy temat. Dorośli stają przed bardzo ważnym wyborem, który nie dotyczy tylko ich, ale i dzieci, a każda możliwa decyzja ma swoje istotne za i przeciw.
Przede wszystkim daje do myślenia. Naprawdę ciężko jest stwierdzić, co zrobiłoby się na ich miejscu (wydaje mi się, że koniec końców postąpili słusznie). Sam film się jednak trochę ciągnie. Niektóre sceny zdają się być niepotrzebnie wydłużane. Poza tym film skupia się na ojcach, stwarzając wrażenie, że matek średnio to obchodzi. Gra aktorska mocno średnia, choć lepiej chyba powiedzieć: charakterystyczna dla japońskich filmów.
Proszę czekać…