@dawidek98
James T. Kirk w pewnym sensie został przywrócony do życia niczym (onegdaj!) Spock. Tylko w jakim celu? Chwilę później i tak zginął. Szkoda, że nie ukazano losów starej załogi. Nie pokazano też ani przez chwilę Spocka. Ogólnie jak zwykle przeciętny poziom całości.
Po sezonie 12 mi się znudził, ale bardzo miło go wspominam. Zdecydowanie lepszy od Teorii Wielkiego Podrywu.
Szkoda, że nie wspomniano nic na temat okoliczności, w których Hikaru Sulu został kapitanem Excelsiora. Reszta jak zwykle/tradycyjnie mocno naciągana.
Słabe, ale z sentymentu powiem, że bardzo przeciętne. Nie rozumiem dlaczego zbudowali "stary-nowy" Enterprise, skoro istniała już o wiele bardziej zaawansowana technologia, w oparciu o którą skonstruowano Excelsior.
Słabe. Nie można tego odebrać nawet jako kina familijnego.
Boże, co to jest?! To najgorszy film wojenny, jaki kiedykolwiek miałem nieprzyjemność widzieć. Batmany też mi się nie podobały, ale to przebiło je nawet. Błąd goni błąd – nie wiedziałem, że film wojenny może być bardzo głupi. Jak może się to podobać? Kogo to jara? Obawiam się, że Christopher Nolan się wypala.
Stanley Kubrick to najlepszy reżyser wszechczasów, co potwierdza tym arcydziełem światowej kinematografii. Here’s Johnny!
Czemu dzisiejszych reżyserów ogarnia niemoc?! Wszystko już za człowieka zaczynają robić komputery wypleniając ludzką parę rąk. Nie pasuje mi to ani trochę. Aktorzy bardzo fatalnie zagrali, no może z wyjątkiem Adama Ferencego. Najgorszy film Jerzego Hoffmana ex aequo ze Starą Baśnią.
Początek końca Michaela Baya. Wraz z końcem lat 90-tych zaczął się wypalać. Efekty specjalne przeważają zdecydowanie nad zdjęciami, grą aktorską i muzyką. Nie obejrzałbym tego filmu po raz drugi.
O PLEASE! Wątek ekologiczny z Humbakami. Jakie to patetycznie szlachetne. A sam film – bardzo przeciętny.
Proszę czekać…