Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

Wróg u bram (2001)

Fajnie zrekonstruowane bitwy, z aktorstwem jest trochę gorzej. Ale i tak mimo to daję 6/10.

Thelma i Louise (1991)

Fajny film Ridleya Scotta. Nieźle dobrał duet dwóch aktorek.

Bez wyjścia (1987)

Największa życiowa kreacja Kevina Costnera, zanim zasiadł do swojego fenomenalnego "Tańczącego z wilkami". Uważam, że wspaniale mu partnerował lub wtórował, jak kto woli jeden z największych aktorów w historii kinematografii czyli sam Gene Hackman. Bardzo podobało mi się, jak główny bohater, Tom Farrell, uciekał przed sprawiedliwością, a to po moście, na skwerze, w metrze aż w końcu go dorwali w jednym z centrów handlowych. Okazało się, że on został uniewinniony i prawda zwyciężyła, tak jak powinno być zawsze i na wieki wieków. Bardzo dobry thriller, który polecam, jeśli ktoś ceni sobie bardzo dobre aktorstwo. Muzyka też powinna was przyprawić o szybsze bicie serca, jak w moim przypadku, kiedy to słyszałem jeden z największych przebojów Roda Stewarta. 8/10

Superman IV (1987)

Szczerze powiedziawszy, nie jest to film za którym przepadam. Ponownie – obejrzałem go tylko i wyłącznie ze względu na Gene’a Hackmana. Tak to nie umywa się do pierwszych dwóch części.

Superman 2 (1980)

Kolejna udana część Supermana, który ma tak odjechane moce, że człowiek dostaje podniety. Ponownie – Christopher Reeve w swojej życiowej i dobrej, bo jednak nie wspaniałej kreacji. Najbardziej podobała mi się scena, jak samochody latają w powietrzu i zdmuchują fragmenty różnych budynków. Kino ma być też rozrywką. Nie każdy film ma sprawić, że będzie nas prześladowało tysiąc przemyśleń na temat życia. Napisy początkowe takie same, jak w pierwszej części, co mnie bardzo ucieszyło i mogłem ponapawać się tym widokiem, a zarazem efektami specjalnymi zawartymi w tej ekranizacji komiksowej. Sięgnąłem po tą serię, bo tam gra Gene Hackman, jeden z moich najulubieńszych aktorów wszechczasów. Poważnie.

Lucy (2014/I)

@Marac Już "Piąty element" mnie tak nie żenował, jak właśnie nędzne "Lucy". Skoro wplecione w fabułę są narkotyki, to okazuje się ona być tak interesująca jak reklamy płynów do udrażniania rur.

Lucy (2014/I)

@nathalie A dla mnie to fantastycznonaukowe szambo. Wielka szkoda, że Scarlett Johansson i Morgan Freeman musieli zostać w to coś wciągnięci. Nic nie zapada w pamięć, historia o narkotykach jest absolutnie nieciekawa, uważam że najlepiej od tego trzymać się z daleka, tak jak ja to robię. Nie wiem też, jakim cudem na tym czymś nie zasnąłem.

O jeden most za daleko (1977)

Oglądałem kilka lat temu. Całkiem niezłe kino. Największą zaletą tego filmu jest niewątpliwie świetne aktorstwo. Sama plejada gwiazd, co o czymś świadczy. Jak ktoś lubi kino wojenne, to nie powinien się zawieść. Ja natomiast widziałem lepsze z tego gatunku.

Gene Hackman

W każdym filmie udowadniał, że ma swój talent. Wypalił się co prawda po osiemdziesiątce, ale i tak na całe szczęście się wycofał, bo wiedział, że produkcja filmowych szamb będzie wzrastała z kolejnymi latami. Miał swój honor, godność, talent a zarazem inteligencję. Bo i tak w byle czym ten geniusz nie występował, a na jego talencie się poznałem oglądając "Bez przebaczenia" w wieku nastoletnim, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Chylę czoła takim aktorom jak ten!

Superman (1978)

Bardzo dobry film, który udowadnia, że i w tamtych czasach można było zrobić naprawdę widowiskowe ekranizacje komiksów. Christopher Reeve w swojej największej kreacji – naprawdę, zrobił na mnie ogromne wrażenie jako Superman. Oglądałem co prawda jak byłem mały, ale już nie bardzo pamiętam i postanowiłem sobie odświeżyć pamięć oglądając jeden z lepszych filmów tzw. komiksowych, jakie kiedykolwiek zostały ukazane. Nawet zaskoczyła mnie rola Marlona Brando jako Jor-Ela. Ale Don Vito Corleone, to jest jednak Don Vito Corleone. Efekty specjalne nawet dzisiaj nie rażą w oczy i da się je podziwiać bez zadrapań. Napisy początkowe z lecącymi belkami sprawiły, że w myślach krzyknąłem sobie "WOW!". Nie zapominajmy także o Genie Hackmanie, który to zawsze udowadniał, że jest świetnym i naprawdę utalentowanym aktorem. Nikt nie powinien śmieć podważać tego. Polecam każdemu fanowi lekkiej i niewymagającej wysiłku umysłowego rozrywki. 8/10

Proszę czekać…