@dawidek98
@Chemas Dla mnie też to nie jest nic świetnego. Ale od ścieżki dźwiękowej proszę się odczepić, bo ona jest najmocniejszą stroną filmu.
Klasyka. Zastanawiam się, po co spekuluje się na temat remake’u tego obrazu. Moją ulubioną piosenką z filmu jest "She’s Like The Wind" w wykonaniu Patricka Swayze i Jennifer Warnes.
Przepraszam was bardzo, ale komedii w nim tyle, co kot napłakał. A tak poza tym – klasyka. Do tego wspaniała muzyka Simon and Garfunkel. Czy mi się tylko wydaje, czy Dustin Hoffman w tym filmie na młodziana raczej nie wygląda?
Oglądałem dawno temu. Wtedy mnie bawił, dziś trochę nudzi. Jednakże podobała mi się rola (oraz kapitalne miny) Eugene Levy, który grał ojca Jima.
Wyborne danie! Film niezwykły, który na długo zapada w pamięć. Gdy po scenie z odfrunięciem ptaka dowiedziałem się, że to koniec filmu, to powiedziałem: "Jak to, to już koniec filmu?!". Tak mnie wciągnął, że nie miałbym absolutnie nic przeciwko, gdyby trwał on jeszcze trochę dłużej. Anthony Hopkins to fenomenalny aktor, najlepszy jakiego Wielka Brytania kiedykolwiek miała.
Nic wybitnego – większość ludzi jednak ma rację. Jednakże z biegiem czasu film nabierał tempa, i co najważniejsze nie kończy się happy-endem. Takie American Pie w wersji dramatycznej, dużo rozmów na temat seksu i związków partnerskich czy małżeńskich. Bardzo mi było miło, gdy się dowiedziałem, że gra tam siostra Ratched z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Aktorstwo kontrastowe i niezbyt imponujące, przyznaję. Jedyna część Szkoły Uwodzenia, która naprawdę przypadła mi do gustu, za dalsze części nie warto się zabierać i szkoda już o nich gadać. Sporo idiotyzmów, ale ogląda się dobrze i o to w filmach chodzi. 6+/10
Bardzo dobry film Fritza Langa – to właściwie jego drugi film, z którym się zapoznałem, zaraz po fantastycznym "Metropolis". Peter Lorre wywiązał się znakomicie ze swojego zadania i dał nam (o dziwo!) świetny pokaz aktorstwa. Mimo braku muzyki i niemieckiego języka, bawiłem się naprawdę doskonale oglądając ten film. Tak, dokładnie to napisałem. Wywarło to na mnie wrażenie! A najlepszy był monolog jednego z bohaterów w trakcie końcowej sceny ogłaszania wyroku na nim, kiedy to każdy z nas uświadamia sobie, że walka dobra ze złem toczy się w każdym z nas i nie ma możliwości, aby zawsze i wszędzie dobrze się zachowywać. Przesłanie, które wyniosłem z tego inteligentnego filmu jest takie, że każdy jest grzeszny. Niech was nie odstrasza rok produkcji, bo to już były czasy filmów dźwiękowych, czyli takich, w których aktorzy i ich bohaterowie mówią. 8/10
Jak w jakimś filmie wystąpi Anthony Hopkins to człowiek od razu wie, że on będzie wprost brawurowy. Ten również nie należy do wyjątków – specyficzna historia o człowieku, którego nikt nie znosił widoku, przez co musiał zarabiać jako cyrkowiec. John Hurt wywiązał się fenomenalnie ze swojego zadania i tą kreacją przebił nawet Kane’a z pierwszej części Obcego. Podobały mi się sceny jak był na spektaklu teatralnym, jak recytował "Romeo i Julię" Williama Szekspira oraz jak rozmawiał z doktorem Frederickiem Trevesem. Jak ktoś lubi biograficzne filmy, to i ten powinien mu się spodobać. 9/10
@i_darek1x Tak na normalnie podchodząc do sprawy, to nie jest beznadziejny film. Po prostu nie ma w nim nic, co mogłoby mi się podobać.
@Beznickowy Moje zdanie jest takie, że takie osobniki jak on nie zasługują na film biograficzny. Mam wrażenie, że jeszcze trochę i zaczną kręcić filmy o producentach krasnali ogrodowych. Świat się kończy!
Proszę czekać…