Aktywność

Life (2017/I)

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że inspiracją był Obcy. Może kopia do za duże słowo, ale jednak. Nie poruszył mnie.

Bigbug (2022)

Baaardzo rzadko tutaj pisuję, ale…

Dla mnie film jest tu i teraz. Ten film, tu i teraz mi się spodobał. Może dlatego, że różni się od większości produkcji ze Stanów. Podoba mi się pomysł, podobają mi się postaci. Całkiem niezła komedia. Skojarzyło mi się z czasami Louis’a de Funès (nie wiem czy dobrze odmieniłem). Mam kilkoro znajomych, z którymi ja przy piwie obejrzymy ten film, to zabawa będzie przednia. Nie uważam, że to strata czasu.

PS. Info do FDB: Przeglądnie ocenionych filmów jest masakrycznie nieczytelne. Tytuł, moja ocena i średnia ocen ma większą wagę niż plakat.

co się zobaczyło, tego nie da się odzobaczyć

Czy premiera przypadkiem nie będzie 15 marca? W zapowiedzi na 1:15 jest 03.15.20.

Moja subiektywna opinia jest taka, że to świetny serial. Trochę nierówny jeśli chodzi o dynamikę. W drugiej serii niektóre odcinki sprawiały wrażenie gry na czas (nie do końca wiemy czego chcemy, a coś trzeba zapodać…), ale mi to nie przeszkadzało. Bardzo podoba mi się obsada aktorska, postaci są przekonywujące. Dziur logicznych jest wiele ( nie piszę o nich tutaj, aby nie czynić spoilerów), ale w każdym filmie czy serialu można się do czegoś przyczepić. Wartość dodaną stanowi dla mnie fakt, że po pytaniu: "Widziałaś/Widziałeś Westworld?" odpowiedź zazwyczaj nie zamyka się w "tak" lub "nie" i krótkiej wymianie myśli, tylko otwiera pole do dyskusji… .

Co się zobaczyło, tego się nie odzobaczy. Lepiej chyba sobie darować szósty sezon.

Parafrazując Miecia: Filmie, po co Ty powstałeś!!!

@ZSGifMan myślę, że co najmniej tak samo długo jak np. ze Star Wars, a może kilkoma innymi seriami? :)

Może jestem zbyt radykalny ( może za stary), ale dla mnie Gwiezdne Wojny to przede wszystkim Nowa Nadzieja, Imperium, i Powrót Jedi. Mroczne Widmo – ledwo toleruję. Atak Klonów – ujdzie w tłoku, Zemsta Sithów mi się podobała. Ale VII część rozczarowała mnie kompletnie, kalka Nowej Nadziei. Rogue One – dość szybko pojawił się na Netflix, więc obejrzałem – na szczęście nie poszedłem do kina. Szczerze mówiąc, nawet nie pamiętam fabuły – oglądałem to jakiś miesiąc temu. Ostatni Jedi i Hana Solo sobie odpuściłem. W mojej opinii Disney z produkcji, które były jedyne w swoim rodzaju, przełomowe i niepowtarzalne zrobił coś na wzór Klanu czy Pierwszej Miłości. Oczywiście to tylko moje subiektywne odczucie.