20 pkt.
20 pkt.
20 pkt.
20 pkt.
20 pkt.
18 pkt.
15 pkt.
6 pkt.
6 pkt.
1 pkt.
I bardzo dobrze się stało. Przynajmniej widzowie przyszli do kina na film, a nie zobaczyć nowy film danego aktora. A Sam Worthington poradził sobie świetnie jako "nieznany" aktor w superprodukcji. Jednak Cameron ma łeb na karku, skoro nie zabiegał o Damona i Gyllenhaala.
Dobry – Film dobry, można o nim powiedzieć, iż jest to przedwojenna komedia romantyczna, na dodatek komedia znacznie lepsza niż wszystkie (lub przynajmniej większość) współcześnie produkowanych. Owszem, film jest naiwny w swej fabule (jak w każdej komedii) i wiele w nim niedociągnięć technicznych, ale czego się można spodziewać po ponad 70-letnim obrazie kinematograficznym. Polecam jako odskocznię od współczesnych filmów.